Od 2 sierpnia ruszają nowe wymogi AI Act. Koniec z ukrywaniem sztucznej inteligencji

Piotr SojskiSkomentuj
Od 2 sierpnia ruszają nowe wymogi AI Act. Koniec z ukrywaniem sztucznej inteligencji

Od 2 sierpnia UE przechodzi do realnego egzekwowania pierwszych przepisów w ramach AI Act. Komisja Europejska, działając za pośrednictwem Biura ds. AI oraz wspólnie z krajowymi regulatorami, rozpoczyna weryfikację tego, jak rynek radzi sobie z informowaniem użytkowników o obecności algorytmów. Pierwszy na świecie tak kompleksowy zbiór regulacji wchodzi w etap, w którym główny akcent położono na transparentność. 



Zanim algorytm odpowie na wiadomość

Nowy etap wdrażania regulacji uderza bezpośrednio w narzędzia interaktywne oraz materiały syntetyczne. Zgodnie z wytycznymi, każdy chatbot oraz system udający rozmowę z człowiekiem ma jasny obowiązek poinformowania odbiorcy, że ten komunikuje się z maszyną. Niezależnie od tego, czy chodzi o proste okno konwersacyjne, czy bardziej złożonych wirtualnych asystentów, informacja o maszynowym pochodzeniu odpowiedzi musi być oczywista od samego początku. 

Zasada ta rozciąga się również na obszar multimediów. Wszystkie materiały typu deepfake – obejmujące zmodyfikowane bądź wygenerowane przez sztuczną inteligencję obrazy, pliki dźwiękowe oraz nagrania wideo – muszą posiadać wyraźne oznaczenia. Co więcej, twórcy oprogramowania mają obowiązek zaimplementowania rozwiązań technicznych, które naniosą na cyfrowe pliki specjalne znaczniki. Mają być to oznaczenia w formacie umożliwiającym automatyczne wykrywanie przez inne systemy informatyczne. 



Głównym zamysłem Komisji Europejskiej jest w tym wypadku ukrócenie procederu wprowadzania odbiorców w błąd oraz hamowanie rosnącej fali dezinformacji. Urzędnicy chcą dać firmom jasne ramy postępowania. Dla ułatwienia procesu opublikowano już pierwszą listę ponad 180 organizacji, które zdecydowały się podpisać specjalny kodeks dobrych praktyk wspierający realizację tych wymogów. 

Prawie dwieście firm podpisuje kodeks, jednak trudniejsze wymogi dopiero czekają

Wejście w życie obecnego etapu regulacji okazuje się dla wielu przedsiębiorstw znacznie mniej bolesne, niż zapowiadano. Unia Europejska zdecydowała się jednak na modyfikację harmonogramu i odroczyła w czasie wejście w życie przepisów nakładających najcięższe obowiązki. 

Mowa tu o najbardziej kosztownych procedurach przewidzianych dla rozwiązań klasyfikowanych jako systemy wysokiego ryzyka. Zamiast zakładać ich natychmiastowe egzekwowanie w sierpniu 2026 roku, unijni decydenci przesunęli ten termin na koniec 2027 roku lub nawet rok 2028, uzależniając dokładną datę od konkretnej kategorii systemu. 

Priorytetem jest dziś przejrzystość

Taki ruch regulatora wyraźnie zmienia dotychczasowy punkt ciężkości działania przedsiębiorstw. Zamiast natychmiastowego budowania potężnych struktur odpowiedzialnych za pełen reżim zgodności dla zaawansowanych aplikacji AI, sektor prywatny musi skupić się dziś na wymogach transparentności. 

Etapowe wdrażanie AI Act daje firmom niezbędne pole do adaptacji technicznej, jednocześnie stawiając czytelny sygnał dla samych użytkowników. Informacja o tym, co zostało stworzone przez człowieka, a co wyrosło na gruncie pracy algorytmów, staje się od teraz obowiązującym standardem prawnym na terenie całej Unii Europejskiej. 


reklama


Źródło: Business Insider / Zdj. otwierające: Unsplash (@christianlue)

Piotr SojskiPołączenie pasji do nowych technologii i pisania to dla niego naturalny kierunek. Pamięta czasy, kiedy posiadanie telefonu komórkowego było luksusem. Obecnie skupia się na ekosystemie Apple.