Pralka skacze po łazience? Ten błąd często popełnia się już przy montażu

Maksym SłomskiSkomentuj
Pralka skacze po łazience? Ten błąd często popełnia się już przy montażu

Pralka podczas wirowania potrafi zachowywać się tak, jakby chciała uciec z łazienki. Winne nie zawsze są zużyte amortyzatory, krzywy bęben albo awaria elektroniki. Bardzo często problem zaczyna się dużo wcześniej – już przy pierwszym ustawianiu urządzenia.



Pralka skacze po łazience. Przyczyna może być banalna

Każdy, kto choć raz widział pralkę skaczącą po łazience podczas wirowania, wie, że trudno przejść obok tego spokojnie. Urządzenie wpada w mocne drgania, hałasuje, uderza o meble albo ścianę, a czasem potrafi przesunąć się o kilka centymetrów. Pierwsza myśl? Pewnie coś się zepsuło. Druga? Może pralka jest źle wypoziomowana. Obie odpowiedzi mogą być prawdziwe, ale jest jeszcze jeden bardzo częsty winowajca.

Chodzi o śruby transportowe, które zabezpieczają bęben pralki na czas przewozu. Ich zadanie jest proste: unieruchomić elementy wewnątrz urządzenia, aby podczas transportu nie doszło do uszkodzenia zawieszenia bębna. Problem pojawia się wtedy, gdy po wniesieniu pralki do mieszkania ktoś zapomni je odkręcić.



Efekt bywa spektakularny. Pralka nie pracuje wtedy tak, jak zaplanował producent, bo bęben nie ma odpowiedniej swobody ruchu. Podczas wirowania siły działające na urządzenie są znacznie większe, a wibracje zamiast zostać wytłumione, przenoszą się na całą obudowę. W praktyce oznacza to hałas, skakanie po podłodze, przesuwanie się pralki i ryzyko uszkodzenia sprzętu.

Jeżeli problem występuje od pierwszego uruchomienia nowej pralki, śruby transportowe powinny być jedną z pierwszych rzeczy do sprawdzenia. To drobiazg, który łatwo przeoczyć, zwłaszcza gdy montaż odbywa się w pośpiechu albo sprzęt podłącza osoba bez doświadczenia. Konsekwencje mogą być kosztowne, bo praca z założonymi zabezpieczeniami może prowadzić do uszkodzeń wewnętrznych elementów urządzenia.

Śruby transportowe to zabezpieczenie na czas przewozu, które po ustawieniu pralki musi zostać usunięte zgodnie z instrukcją producenta. Zwykle znajdują się z tyłu obudowy i są wyraźnie opisane w dokumentacji. Po ich wykręceniu w otwory wkłada się plastikowe zaślepki dołączone do zestawu.

Nie tylko śruby. Poziomowanie pralki też ma znaczenie

Usunięcie śrub transportowych to podstawa, ale nie jedyna rzecz, o której trzeba pamiętać. Nawet prawidłowo przygotowana pralka może wpadać w drgania, jeśli stoi krzywo albo na niestabilnym podłożu. Dlatego po montażu warto sprawdzić, czy pralka jest dobrze wypoziomowana. Służą do tego regulowane nóżki.

Pralka powinna stać stabilnie na wszystkich czterech punktach podparcia i nie powinna się kołysać po lekkim naciśnięciu na narożniki. Jeżeli jedna z nóżek nie dotyka dobrze podłogi, podczas wirowania urządzenie może zacząć wpadać w rezonans. Wtedy nawet niewielkie nierówności potrafią zamienić normalną pracę w głośny koncert na kafelkach. Znaczenie ma jednak również samo podłoże.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Twarda, równa posadzka zwykle sprawdza się najlepiej. Gorzej, jeśli pralka stoi na miękkiej macie antywibracyjnej, niestabilnych panelach, nierówno położonych płytkach albo w miejscu, gdzie podłoga delikatnie pracuje. W takich warunkach drgania mogą być bardziej odczuwalne, nawet jeśli urządzenie jest technicznie sprawne.

Maksymalny załadunek pralki ma znaczenie

Pralka może mocniej wibrować, gdy w bębnie znajduje się jedna ciężka rzecz, na przykład nasiąknięty wodą koc, dywanik łazienkowy albo duży ręcznik. Urządzenie próbuje rozłożyć pranie przed wirowaniem, ale nie zawsze jest w stanie zrobić to idealnie. Wtedy bęben pracuje nierówno, a pralka może zacząć hałasować bardziej niż zwykle.

Zanim więc uznasz, że nowa pralka nadaje się do reklamacji, warto zacząć od najprostszej kontroli. Zajrzenie za obudowę i sprawdzenie śrub transportowych oraz wypoziomowanie pralki może oszczędzić hałasu, nerwów i kosztownej wizyty serwisu.

Źródło: mat. własny

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.