Byłam na stoisku iRobot na IFA 2026. Nowa seria Roomba Max 800 i prototyp Roomba Duo rzucają wyzwanie rynkowi

Anna BorzęckaSkomentuj
Byłam na stoisku iRobot na IFA 2026. Nowa seria Roomba Max 800 i prototyp Roomba Duo rzucają wyzwanie rynkowi

Targi IFA w Berlinie to co roku prawdziwe święto elektroniki użytkowej, a stoiska producentów AGD potrafią zaskoczyć rozmachem. Kiedy jednak mowa o robotach sprzątających, oczy wszystkich natychmiast zwracają się ku marce, która tę rewolucję lata temu rozpoczęła – ku iRobotowi. W hali 9 na terenie Messe Berlin producent postanowił pokazać, że absolutnie nie zamierza oddawać pola konkurencji.



Co tam zobaczyłam? Przede wszystkim najpotężniejszą w historii, flagową serię 800 reprezentowaną na stoisku przez model Roomba Max 875 Combo ze stacją AutoWash, a także coś nietuzinkowego – działający, futurystyczny prototyp Roomba Duo, który… łączy dwa współpracujące roboty w jeden organizm! O inżynieryjnych kulisach tych nowości miałam okazję porozmawiać bezpośrednio z Adamem Popem, wiceprezesem i głównym inżynierem w iRobot.

iRobot Roomba Max 875 Combo i Max 876 Combo: flagowa moc w akcji

Gwiazdą berlińskiego stoiska był model iRobot Roomba Max 875 Combo ze stacją dokującą AutoWash. Jeśli śledzicie zapowiedzi rynkowe, zapewne rzuciło Wam się w oczy oznaczenie Max 876 Combo – i słusznie. W Berlinie fizycznie pojawił się wariant 875, jednak na polskim rynku przyjdzie nam obcować także z modelem 876. Co jednak ważne, pod względem samej konstrukcji, parametrów silnika, nawigacji, stacji dokującej czy mocy – to dokładnie te same roboty.



Jak wynika z moich ustaleń różnice między nimi sprowadzają się do zawartości zestawu. Wersja 876 po prostu ma zawierać w zestawie dodatkowe akcesorium. Niezależnie od cyfry na końcu faktem pozostaje to, że seria Max 800 to bezsprzecznie najbardziej zaawansowane roboty sprzątające, jakie iRobot kiedykolwiek wypuścił na rynek.

Nowy robot od podszewki. Jak działa Roomba Max 875 i Roomba Max 876 Combo?

iRobot przygotował na swoim stoisku specjalną instalację, która pozwoliła przetestować na żywo i przekonać się, jak działają poszczególne mechanizmy jego robotów, w tym modelu Roomba Max 876 Combo. To tutaj można było na własne oczy zobaczyć, jak w praktyce pracuje m.in.  wysuwana rolka mopująca oraz jej innowacyjna osłona, która izoluje odkurzane dywany od wilgoci mopa.

No właśnie, kluczowe jest to, że zamiast tradycyjnych, wibrujących ściereczek i rotujących padów, robot ten ma mapującą rolkę z autorskim systemem rozpylającym na podłogę podgrzaną mgiełkę ultradźwiękową, która ma rozpuszczać brud tuż przed najechaniem wałka:

„W systemie mopowania wprowadziliśmy rozwiązanie ThermoMist, które aplikuje ciepłą mgiełkę bezpośrednio na plamy i zaschnięty brud, wstępnie go zmiękczając, zanim rolka w ogóle do niego dotrze” – tłumaczył mi podczas rozmowy Adam Pope. „Sama rolka mopująca to również nasza nowość: ma największą średnicę, jaką do tej pory zastosowaliśmy. Dzięki temu obraca się szybciej, oferuje znacznie większą siłę szorowania i pozwala z łatwością domywać trudne zabrudzenia”.

Za zbieranie zanieczyszczeń na sucho odpowiada tu z kolei potężny przepływ powietrza sięgający 20 l/s, zoptymalizowany przez uszczelnioną głowicę SealForce. Moc ssania wynosi tu aż 35 000 Pa.

„W sekcji odkurzania na sucho zastosowaliśmy dmuchawę o bardzo dużym przepływie i wysokim podciśnieniu. Kluczem jest system SealForce, który niemal hermetycznie dociska głowicę czyszczącą do podłogi. Sprawia to, że cały pęd powietrza sięga prosto w głąb dywanów, w szczeliny czy fugi płytek, wysysając nawet najdrobniejsze drobiny” – wyjaśnił wiceprezes iRobot.

Imponująco wygląda też stacja AutoWash. Nie tylko myje i suszy wałek mopujący gorącym powietrzem w wysokiej temperaturze, ale przeprowadza również wewnętrzne czyszczenie kanałów robota, minimalizując ryzyko zapychania się zanieczyszczeniami.

AI, kamery i dual-LiDAR: koniec z omijaniem progów i wciąganiem kabli

Bardzo ważnym punktem jest też nawigacja. iRobot zintegrował w serii Max 800 kompaktowy czujnik ClearView Pro Dual-Line LiDAR z kamerą, która wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji PrecisionVision AI do rozpoznawania przeszkód. W efekcie urządzenie ma bez problemu identyfikować i omijać ponad 300 typowych przeszkód domowych – od porozrzucanych kabli, przez zabawki, aż po niespodzianki pozostawione przez zwierzaki.

„Robot rozpoznaje setki domowych obiektów, a baza obiektów rozpoznawalnych stale rośnie. Algorytmy decydują, jak blisko przeszkody może podjechać robot, a kiedy bezwzględnie musi ją ominąć” – wskazał Adam Pope. „Co więcej, robot potrafi teraz aktywnie identyfikować progi. Kiedy je wykryje, wie, jak dobrać trakcję i wysunąć napęd, by pokonać wyższe przeszkody architektoniczne bez blokowania się”.

Wsparcie oprogramowania i algorytmów przestrzennych sprawia, że robot doskonale wie, kiedy wysunąć szczotkę krawędziową czy moduł mopujący, aby sięgnąć do każdego zakamarka.

iRobot Roomba Duo: prototyp, który skradł show. Dwa roboty w jednym systemie!

Tym, co na stoisku iRobot zwracało uwagę najmocniej, był nowo zaprezentowany prototyp Roomba Duo. O ile seria Max 800 to dopracowany do granic możliwości produkt konsumencki, o tyle Duo pokazuje odważną wizję przyszłości robotyki domowej.

Zamiast zmuszać jedno urządzenie do robienia wszystkiego, inżynierowie iRobot rozdzielili zadania na dwa wyspecjalizowane roboty, które współpracują w ramach jednego ekosystemu i korzystają ze wspólnej stacji bazowej. Większy robot to masywna cylindryczna jednostka na potężnych, 17-centymetrowych kołach. Wyposażono go w wałek PowerSpin Max o średnicy 60 mm dociskany z siłą aż 46 N (blisko 4,7 kg docisku!), wytwornicę pary rozpuszczającą plamy oraz moduł suszenia podłogi gorącym powietrzem. Na grzbiecie posiada… mechaniczne ramię z platformą transportową. W niej znajduje się drugi, mniejszy robot – w tej roli wystąpił ultrapłaski Roomba Plus 575 Combo (zaledwie 8,35 cm wysokości) z wysuwanym mopem PerfectEdge i uniesionym zawieszeniem pokonującym progi do 3,5 cm.

Jak to działa w praktyce? Jeśli duży robot napotka niską sofę, wąskie przestrzenie między nogami krzeseł czy szafkę RTV, nie próbuje wciskać się na siłę. Zamiast tego opuszcza mechaniczne ramię, „wysadza” małego robota, a ten bez problemu wjeżdża pod meble. Oba roboty stale wymieniają dane w aplikacji Roomba Home, dzieląc się wspólną mapą pomieszczeń.

Wspólna baza AutoWash przejmuje większość obowiązków serwisowych. Moduł wyposażono w dwa zbiorniki na wodę – czystą i brudną – a sam proces obejmuje automatyczne pranie i suszenie nakładek mopujących oraz wysysanie zanieczyszczeń do worka na kurz, co ogranicza zaangażowanie użytkownika do minimum.

Gdy zapytałam Adama Pope’a, czy Roomba Duo wkrótce trafi do sklepów, odpowiedział z rozbrajającą szczerością:

„To działający koncept, który przywieźliśmy do Berlina, by przetestować reakcję rynku i konsumentów. Bardzo podoba nam się ten pomysł, ale chcemy zobaczyć, co sądzą o nim ludzie. Dopiero na tej podstawie zdecydujemy o kolejnych krokach produkcyjnych. Za kulisami mamy mnóstwo projektów, ale ten z dumą pokazaliśmy publiczności”.

Cel iRobot? Utrzymywanie porządku w domu ma nie być na Twojej głowie

Rozmowa z Adamem Pope pokazała jasny kierunek, w którym podąża producent. Po zawirowaniach z początku roku marka zyskała nową energię, mocne zaplecze badawczo-rozwojowe i wyraźny zapał do eksperymentowania.

„Moim ostatecznym celem jako inżyniera jest to, aby utrzymanie porządku w domu stało się czymś, co iRobot po prostu bezszelestnie robi za Ciebie – tak, by cała ta technologia zniknęła w tle. Kupując Roombę, chcesz poświęcać jak najmniej czasu na myślenie o sprzątaniu. Chcę zredukować zaangażowanie użytkownika do absolutnego zera, a potem zająć się kolejnymi domowymi obowiązkami” – podsumował Adam Pope.

Patrząc na to, jak zaawansowaną konstrukcją jest iRobot Roomba Max 875/876 Combo oraz jak niesamowite wrażenie robi współpracujący tandem Roomba Duo, trzeba przyznać jedno: iRobot udowadnia na IFA 2026, że wciąż potrafi dyktować tempo i wyznaczać trendy w świecie inteligentnego domu. Czekamy na pierwsze testy nad Wisłą!

Anna BorzęckaSwoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w 2015 roku. Na co dzień pisze o nowościach ze świata technologii i nauki, ale jest również autorką felietonów i recenzji. Chętnie testuje możliwości zarówno oprogramowania, jak i sprzętu – od smartfonów, przez laptopy, peryferia komputerowe i urządzenia audio, aż po małe AGD. Jej największymi pasjami są kulinaria oraz gry wideo. Sporą część wolnego czasu spędza w World of Warcraft, a także przyrządzając potrawy z przeróżnych zakątków świata.