Google przegrywa z UE. Ponad 4 miliardy euro kary zostaje w mocy

Robert LewandowskiSkomentuj
Google przegrywa z UE. Ponad 4 miliardy euro kary zostaje w mocy

Po ośmiu latach prawnej batalii Google definitywnie przegrało z Unią Europejską. Trybunał Sprawiedliwości UE oddalił odwołanie koncernu i utrzymał w mocy karę antymonopolową w wysokości 4,1 mld euro. To finał jednego z najgłośniejszych sporów o dominację cyfrowych gigantów i o to, gdzie kończy się przewaga rynkowa, a zaczyna ograniczanie konkurencji.



TSUE kończy wieloletni spór. Google bez szans na uchylenie kary

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił odwołanie Google i spółki Alphabet od wyroku Sądu UE, utrzymując w mocy karę antymonopolową w wysokości 4,1 mld euro. Oznacza to definitywne zakończenie trwającego od 2018 roku sporu pomiędzy amerykańskim gigantem a Komisją Europejską.

Pierwotnie Komisja nałożyła na Google rekordową grzywnę w wysokości 4,34 mld euro za nadużywanie dominującej pozycji na rynku mobilnych systemów operacyjnych. W 2022 roku Sąd UE obniżył sankcję do 4,1 mld euro, uznając jednak zasadność większości zarzutów. Czwartkowy wyrok TSUE potwierdził tę decyzję i jest ostateczny. Zdaniem unijnych regulatorów Google wykorzystywało dominującą pozycję Androida, aby umacniać przewagę swojej wyszukiwarki. Producentom smartfonów narzucano obowiązek preinstalowania aplikacji Google Search oraz przeglądarki Chrome jako warunek uzyskania licencji na sklep Google Play. Dodatkowo część producentów i operatorów otrzymywała wynagrodzenie za wyłączną preinstalację usług Google.



Formalnie użytkownik zawsze mógł przecież pobrać inną wyszukiwarkę. W praktyce większość osób korzysta z tego, co zastaje po pierwszym uruchomieniu telefonu. I właśnie ten mechanizm Komisja Europejska uznała za skuteczne ograniczanie konkurencji.

Rekordowa kara pozostaje rekordowa

Gdy Komisja Europejska wszczynała postępowanie, około 80 proc. urządzeń mobilnych na świecie działało pod kontrolą Androida. Jednocześnie sama Komisja szacowała, że Google generował około 95 mld euro rocznych przychodów z działalności związanej z wyszukiwaniem. Google od początku przekonywało, że jego model biznesowy wspiera innowacje, pozwala oferować producentom darmowy system operacyjny i zwiększa wybór użytkowników. Argumentacja ta nie przekonała jednak ani Sądu UE, ani ostatecznie Trybunału Sprawiedliwości.

Wyrok jest ważnym zwycięstwem Komisji Europejskiej w jej wieloletniej ofensywie przeciwko największym firmom technologicznym. To również sygnał dla całej branży, że nawet dominacja zbudowana na popularnym, bezpłatnym oprogramowaniu może zostać uznana za naruszającą zasady konkurencji, jeśli prowadzi do zamykania rynku przed rywalami.

Dla Google finansowo nie jest to cios, który zachwieje firmą. Znacznie większe znaczenie ma jednak precedens. UE po raz kolejny pokazała, że jest gotowa nie tylko nakładać rekordowe kary na Big Tech, ale także skutecznie bronić swoich decyzji przed najwyższymi instancjami sądowymi. A to dla gigantów technologicznych bywa znacznie bardziej dotkliwe niż sam przelew na kilka miliardów euro.

Źródło tekstu: TSUE, PAP / Zdjęcie otwierające: Wikimedia.org

Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.