Gdyby w Polsce z jakiegoś powodu powstała nowa ustawa, nakazująca dosłowne tłumaczenie nazw produktów z języków obcych na język polski, byłaby to recenzja świeżego i buntowniczego asa małży. Nie wiem, jak Was, ale mnie śmieszy. Fresh 'n Rebel Clam Ace to nauszne słuchawki bezprzewodowe z ANC stworzone najpewniej z myślą o osobach żyjących dynamicznie, spędzających sporo czasu poza domem, które szukają czegoś wygodnego do codziennego korzystania. Sprawdziłem, co oferuje ten model poza aż sześcioma wariantami kolorystycznymi do wyboru?
Specyfikacja Fresh 'n Rebel Clam Ace
- Konstrukcja: nauszne, zamknięte
- Łączność: bezprzewodowa, Bluetooth 5.3 z A2DP, AVRCP, HFP
- Kodek: SBC
- System audio: Stereo 2.0
- Pasmo przenoszenia: 20 – 20000 Hz
- ANC: tak, hybrydowe
- Mikrofon: Tak, nieodłączany
- Złącza: USB-C
- Kompatybilność: Android (+Asystent Google), iOS (+Siri), Windows
- Cena: 429,99 złotych
Budowa i jakość wykonania
Fresh 'n Rebel Clam Ace to sprzęt wyceniony na około 430 złotych. Mamy tutaj do czynienia z nausznymi słuchawkami o konstrukcji zamkniętej, oferującej hybrydowy system aktywnego tłumienia hałasów (ANC). Sprzęt dotarł do mnie w kompaktowym, ładnym dla oka pudełku. W środku oprócz słuchawek znalazłem krótki przewód USB-A do USB-C umożliwiający ładowanie oraz worek pełniący rolę etui podróżnego.

Od razu po wyjęciu z pudełka w oczy rzuca się kilka rzeczy. Pierwszą jest składana konstrukcja, pozwalająca złożyć słuchawki do bardzo kompaktowej postaci. Fresh 'n Rebel Clam Ace składają się w okolicy wysuwania szyny regulującej pokrytego gumowanym, przyjemnym w dotyku tworzywem pałąka. Do testów otrzymałem model niebieski, z matowym wykończeniem. Wszystkie inne warianty również są matowe. Lista dostępnych kolorów: Dried Green, Dreamy Lilac, Ice Grey, True Blue, Silky Sand i Storm Grey.

Muszle słuchawek Fresh 'n Rebel Clam Ace wykończono ekoskórą, sprawiającą dość delikatne wrażenie. Moje uszy mieściły się w całości wewnątrz nich, co oznacza, że dla wielu użytkowników budowa będzie nie tyle nauszna, co wokółuszna. Nacisk na głowę i same ucho był nieznaczny, wentylacja przyzwoita, co umożliwiało wielogodzinne korzystanie ze słuchawek.

Nieco gorzej od strony komfortu wypadał naprawdę miękki od wewnątrz pałąk. Prawdopodobnie skóra stanowiąca warstwę zewnętrzną skrywa pod sobą piankę. Dla niektórych będzie ona satysfakcjonująca – ocena wygody zależy od kształtu głowy. Ja po jakimś czasie czułem lekki ucisk. Mimo to wydaje mi się, że Fresh 'n Rebel Clam Ace są na tyle wszechstronne, że dopasowują się do większości kształtów głowy. Zakres regulacji pałąka jest duży, ale muszle nie obracają się ponad to, co wynika ze sztywności konstrukcji.
Intuicyjna obsługa
Parowanie słuchawek Fresh 'n Rebel Clam Ace z komputerem, tabletem lub smartfonem jest bardzo proste. Wystarczy przytrzymać duży przycisk na prawym przetworniku i wybrać urządzenie z listy dostępnych. Jedyną opcję stanowi tu Bluetooth 5.3. Połączenie realizowane jest z wykorzystaniem podstawowego kodeka SBC, a szkoda, bo chciałoby się czegoś kapkę lepszego. Prawy przycisk pozwala też zatrzymywać odtwarzanie muzyki, odbierać i kończyć połączenia i zmienia utwory.

Na Fresh 'n Rebel Clam Ace umieszczono jeszcze jeden fizyczny przycisk, na lewej muszli. Jego klikanie przełącza słuchawki pomiędzy trybem ANC, jego deaktywowaniem oraz trybem przezroczystości. Ten ostatni pozwala lepiej słyszeć odgłosy otoczenia w sytuacjach, kiedy jest to wskazane.
Poziom głośności da się zmieniać płynnie pokrętłem usytuowanym na pałąku przy prawej muszli, pokrętłem. W jego okolicy znajduje się port USB-C, za pośrednictwem którego ładuje się słuchawki. Obsługę należy ocenić jednoznacznie celująco – nie miałem żadnych problemów z trafianiem w przyciski i pokrętła.

Jakość dźwięku i czas działania
Przypuszczam, że większości użytkowników brzmienie słuchawek Fresh 'n Rebel Clam Ace przypadnie do gustu ze względu na specyficzną „miękkość” i „ciepłotę”. W praktyce wynikają one przede wszystkim z brzmienia ukierunkowane na tony niskie, przyćmiewające resztę sceny muzycznej. Słuchawki te grają dość wąsko i niespecjalnie dobrze separują poszczególne pasma, co słychać w instrumentalnych, zróżnicowanych muzycznie kawałkach. Brzmienie jednak daje radę.
Fresh 'n Rebel Clam Ace nie dudnią pomimo podkreślonego basu i grają po prostu w porządku. Jeśli miałbym podać przykład piosenek, które przyjemnie w nich brzmią, byłyby to „Say Yes to Heaven” Lany Del Rey lub „Gran Torino” w wykonaniu Clinta Eastwooda i Jamiego Culluma. Nie są to słuchawki wybitne dźwiękowo, ale w tej klasie cenowej, z ANC, to wciąż propozycja, którą warto wziąć pod uwagę. Oferują brzmienie typowo rozrywkowe, które trafi w gusta sporej rzeszy słuchaczy.

Na pochwałę zasługuje to, że słuchawki Fresh 'n Rebel Clam Ace zdjęte z uszu automatycznie pauzują odtwarzane dźwięki. A jak działa w nich ANC? Dobrze, głównie za sprawą hybrydowej redukcji hałasu. Sprzęt dobrze sprawdzi się dzięki temu w autobusie lub samolocie, poprawiając komfort podróży.
Czas działania na baterii według deklaracji producenta w trybie ANC sięga nawet 50 godzin, a bez ANC – 60 godzin. Udało mi się osiągnąć zbliżone rezultaty, więc pozostaje mi to potwierdzić. Warto pamiętać, że wynik zależy finalnie od poziomu głośności odtwarzanego dźwięku. Naładowanie słuchawek do pełna zajmuje mniej więcej 2 godziny dzięki technologii szybkiego ładowania. Krótkie 15-minutowe ładowanie pozwoli korzystać ze słuchawek nawet kilka godzin.
Fresh 'n Rebel Clam Ace – czy warto?
Ze względu na swoją składaną, dość „lajfstajlową” konstrukcję, kilka wersji kolorystycznych do wyboru i ANC, Fresh 'n Rebel Clam Ace to ciekawe „młodzieżowe” słuchawki na miasto. Przemawia za nimi długi czas działania na baterii, wygodna budowa oraz obsługa połączeń głosowych. Mają wiele zalet, dla których warto rozważyć ich zakup.
Mocne strony:
- składana konstrukcja
- całkiem komfortowa budowa
- funkcja On-Ear Detection (autopauza po zdjęciu z głowy)
- możliwość podłączenia dwóch urządzeń jednocześnie
- redukcja szumów w mikrofonie
- długi czas działania na baterii
- szybkie ładowanie
- dostępne w sześciu kolorach
- etui w zestawie
Słabe strony:
- nieco zbyt mocno basowa charakterystyka
- coś więcej niż kodek SBC byłoby mile widziane
- pałąk wyczuwalny na głowie przy dłuższym noszeniu