Gamingowe słuchawki nauszne powinny gwarantować niezapomniane doznania w wielu produkcjach. Oczekiwania względem nich niebotycznie wzrastają, gdy do tego wszystkiego dorzucimy design inspirowany konkretną grą. Pewna swego jest marka Corsair, która po trzech latach od debiutu modelu HS80 RGB Wireless wypuściła edycję Call of Duty: Black Ops 6. Różni się ona od oryginału elementami, które sprawią, że nikt nie będzie posiadaczowi urządzenia zadawał pytań o jego ulubiony tytuł. Czy jednak fani kultowego cyklu będą zadowoleni z brzmienia podczas nasłuchiwania krążących w okolicy wrogów?
Zestaw słuchawkowy Corsair HS80 RGB Wireless – Call of Duty: Black Ops 6 Edition kosztuje w oficjalnej dystrybucji 689 zł, czyli 40 zł więcej niż standardowy model sprzętu w swojej rekomendowanej cenie (często można natknąć się na kuszące promocje). Wszystko więc tak naprawdę zależy od tego, jak bardzo uwielbiacie cykl kultowych shooterów.

Specyfikacja i zawartość opakowania
Jeśli chodzi o dane techniczne słuchawek Corsair HS80 RGB Wireless – Call of Duty: Black Ops 6 Edition, to nie różnią się one oczywiście od tych z wariantu standardowego. Należy zdawać sobie sprawę szczególnie z obecności 50-milimetrowych przetworników oraz obsługi technologii Dolby Atmos. Producent wymienia natomiast następujące elementy:
- Model: HS80 RGB Wireless,
- Interfejs: USB WIRELESS RECEIVER,
- Kompatybilność: PC, Mac, PlayStation 4/5,
- Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 40 kHz,
- Działanie na jednym ładowaniu: do 20 godzin,
- Skuteczność słuchawek: 116 dB (+/- 3 dB),
- Zasięg słuchawek: do 18 m,
- Rodzaj słuchawek: bezprzewodowe,
- Przetworniki: 50 mm,
- Impedancja słuchawek: 32k Ohms @ 1 kHz,
- Kolor: szary,
- Audio: Dolby Atmos,
- Rodzaj mikrofonu: wielokierunkowy,
- Impedancja mikrofonu: 2,2k Ohms,
- Pasmo przenoszenia mikrofonu: 100 Hz do 10 kHz,
- Czułość mikrofonu: -40 dB (+/- 3 dB),
- Dźwięk przestrzenny: tak,
- Długość przewodu do ładowania: 1,8 m,
- Odłączany mikrofon: brak.
- Masa: 368 g.
Po otworzeniu pudełka dostrzeżemy przede wszystkim same słuchawki i niewiele ponad to. Producent dorzucił wyłącznie bezprzewodowy dongle USB, 1,8-metrowy przewód USB do ładowania oraz kartę gwarancyjną.

Design i pierwsze wrażenia
Pierwsze co rzuca się w oczy to nauszniki z charakterystycznym ścięciem. Jest ono dosyć agresywne, więc zapewne nie każdemu przypadnie on do gustu. Nie trzeba zbyt długo przypatrywać się słuchawkom, aby dostrzec elementy kojarzące się z Call of Duty: Black Ops 6. Pomarańczowo-szare akcenty widoczne są przede wszystkim na zewnętrznej stronie nauszników oraz szerokim pałąku. Standardowy model posiada świecące się logo Corsair, natomiast tutaj podświetlony zostaje symbol gamingowego cyklu (sterowanie tym aspektem odbywa się z poziomu aplikacji iCue).

Tych mrugnięć w stronę zwolenników nowego shootera nie da się co prawda zignorować, ale mimo wszystko bardzo dobrze zostały wkomponowane w całą konstrukcję. Nie wieje więc kiczem, co w przypadku gamingowych słuchawek wcale nie jest takie oczywiste. Tak naprawdę to koniec nawiązań do Call of Duty: Black Ops 6, dorzucone akcesoria nie posiadają żadnych charakterystycznych elementów, co nieco zawodzi. Samo opakowanie zestawu również nie krzyczy przesadnie, że we wnętrzu znajduje się sprzęt dedykowany fanom popularnej serii. Wskazuje na to wyłącznie jego wierzchnia warstwa w postaci miękkiego kartonu reklamowego.
Gdy wyjąłem słuchawki z pudełka, to od razu zwróciłem uwagę na napinany pałąk. Zacząłem obawiać się, że brak stopniowej regulacji może doprowadzić do przesadnego uciskania górnej części głowy. Nie myliłem się – korzystanie ze słuchawek przez więcej niż godzinę za każdym razem wywoływało u mnie dyskomfort. Nie pomogła opcja zmiany poziomu napięcia za pomocą dedykowanych rzepów. Osoby z mniejszą głową nie powinny jednak mieć tego problemu, ale warto mieć to na uwadze. Sprzęt jest również stosunkowo ciężki, ale waga rozkłada się naprawdę nieźle i podczas noszenia nie odczułem tych 368 g.

Pozytywne wrażenie zrobiły u mnie jednak nauszniki, do których stworzenia wykorzystano pluszową tkaninę. Jest ona niezwykle przyjemna w dotyku, choć przy wyższych temperaturach może się spocić. Teraz jednak nie doświadczyłem tego problemu, materiał sprawdza się na uszach naprawdę nieźle i chętnie zobaczyłbym go w pokaźniejszej liczbie modeli słuchawek.
Zadowolone powinny być przede wszystkim osoby, które narzekają na łatwość mechanicznego uszkodzenia słuchawek. Tutaj sprawa nie będzie taka prosta, ponieważ zestaw składa się głównie z aluminium. Przy krótkotrwałym kontakcie czuć wysoką jakość i brak oszczędności. Jeśli faktycznie planujecie spędzać długie wieczory przy Call of Duty: Black Ops 6, to należy z tyłu głowy mieć wytrzymałość urządzenia.

Corsair HS80 RGB Wireless to też pójście na fizyczny minimalizm. Przycisk jest tylko jeden – znajduje się on na lewej muszli i umożliwia włączenie / wyłączenie słuchawek. Tuż pod nim znajdziemy pokrętło głośności. Jest ono niezwykle precyzyjne, pozwala bowiem podgłośnić / ściszyć dźwięk o dwa stopnie. Osobiście wolę bardziej luźne rozwiązania, choć zapewne sporo osób posiada odmienne zdanie.
Mikrofon natomiast nie jest odpinany, co osobiście nieco mi przeszkadza. Za jego aktywację lub dezaktywację odpowiada czujnik – gdy obniżymy mikrofon, to zestaw wyda alert dźwiękowy informujący o aktywacji przenoszenia głosu. Osobiście ani razu nie doświadczyłem, by ten aspekt zawiódł. To akurat przyjemne rozwiązanie niwelujące konieczność szukania specjalnego przycisku na muszli słuchawek.

Łączność oraz aplikacja iCue
Corsair HS80 RGB Wireless można podłączyć nie tylko do komputera czy laptopa, ale też konsol PlayStation 4 i PlayStation 5. Istnieją dwa sposoby: domyślny to ten bezprzewodowy. Tutaj niezbędny okaże się odbiornik USB i muszę przyznać, że działa on naprawdę. Słuchawki w mgnieniu oka rozpoczęły proces łączenia się ze sprzętem oraz pobierania dedykowanej aplikacji.
Jeśli zaś chodzi o zasięg i bezprzewodowe działanie, to też nie mogę się do niczego przyczepić. Wykorzystana technologia Slipstream Wireless zapewnia bardzo niskie opóźnienie, tak naprawdę niewykrywalne przy codziennym użytkowaniu. Jeśli jednak macie duże mieszkanie, to chodzenie w słuchawkach po mieszkaniu może nie być przesadnie komfortowe. Producent oferuje co prawda nieco ponad 18 m zasięgu, lecz osobiście przy wybraniu się do łazienki oddalonej o kilka metrów, drzwi i ścianę gubiłem połączenie.
Wiem jednak z doświadczenia, że spacerowanie z gamingowymi słuchawkami na uszach nie należy do przesadnie przyjemnych doświadczeń. Są zdecydowanie za ciężkie, natomiast ich konstrukcja nie jest przystosowana do wykonywania akcji innych niż siedzenie i granie. Corsair przy okazji informuje o maksymalnie 20 godzinach działania na jednym ładowaniu. Podchodziłem do tej obietnicy sceptycznie, ale im dalej w las, tym bardziej wierzyłem w zapewnienia firmy. Maksymalnie udało mi się wyciągnąć 17 godzin bez konieczności ładowania, co jest bardzo dobrym wynikiem.
Istnieje też opcja podłączenia słuchawek do komputera/konsoli za sprawą dołączonego kabla USB (port USB-C znajdziemy na dole prawej muszli zestawu). To coś dla osób, które nie chcą pamiętać o ładowaniu sprzętu i zależy im na wyciągnięciu jak najlepszej jakości dźwięku. Różnicę faktycznie czuć po wpięciu przewodu – co prawda nie diametralną, ale jednak.
Poszczególne parametry słuchawek dostosujemy za sprawą specjalnej aplikacji iCue. Na szczęście nie brakuje equalizera oferującego szereg presetów. Skorzystają z nich przede wszystkim niedoświadczone osoby, by szybko wskazać tryb względem gry, którą zaraz uruchomią. Drugą kluczową funkcją jest opcja regulacji jasności oraz koloru logo Call of Duty znajdującego się na lewym nauszniku. Nie brakuje oczywiście możliwości dostosowania efektów wizualnych.


Całość działa naprawdę płynnie, choć osobiście musiałem dwukrotnie uruchomić ponownie komputer, aby aplikacja dokonała pełnej synchronizacji. Było to dosyć irytujące, choć mam nadzieję, że nie jest to normą. iCue nie należy do usług wypchanych po brzegi funkcjonalnościami (zaskoczyła mnie opcja podejrzenia specyfikacji komputera/laptopa).

Mimo wszystko stanowi ona miły dodatek, zwłaszcza jeśli ktoś lubi bawić się diodami czy wspomnianym equalizerem. Nie obejdziecie się bez programu jeśli posiadacie kilka urządzeń marki Corsair. iCue pomoże również przy dostosowaniu głośności mikrofonu czy zarządzania komendami odtwarzanymi podczas składania i rozkładania mikrofonu.
Brzmienie słuchawek
Pierwsze założenie słuchawek sprawiło, że natychmiast zostałem skonfrontowany z pasywnym tłumieniem zewnętrznych dźwięków. Muszę przyznać, iż nie spodziewałem się nagłego odcięcia mnie od lekkich hałasów zza okna. Te zostały skutecznie stłumione i pozwoliły mi skupić się na rozgrywce w Call of Duty: Black Ops 6, bo to właśnie dla fanów tej produkcji skrojono słuchawki Corsair HS80 RGB Wireless.
Do rozpoczęcia zabawy w pełnym tego słowa znaczeniu należy jednak pobrać darmową aplikację Dolby Audio, dopiero wtedy możemy wykorzystać tę technologię w praktyce. Obsługuje ją Call of Duty: Black Ops 6 i muszę przyznać, że czuć to dosłownie na każdym kroku. Nasłuchiwanie i namierzanie przeciwników jest nie tylko dzięki temu przyjemniejsze, ale i skuteczniejsze.
Sceniczność i przestrzenność stoi na najwyższym poziomie, choć nieco boli fakt, że do uzyskania idealnych wyników należy pobawić się w equalizerze. W przeciwnym razie lokalizowanie kroków przeciwników może niekiedy zawieść. Pomaga tu preset FPS dostępny zarówno w aplikacji iCue czy Dolby Audio. Nie trzeba więc być specjalnym znawcą, by wyciągnąć ze słuchawek to, czego potrzebujemy.
Oczywiście nie gramy całą dobę, więc słuchawki gamingowe warto dobierać też pod kątem standardowego użytkowania. Podstawowym plusem jest brak dostrzegalnych opóźnień podczas bezprzewodowego połączenia. Bezpośrednio po nawiązaniu połączenia i włączeniu mojej ulubionej piosenki… uderzył mnie dosyć płaski dźwięk, gdzie górują tony niskie.

Krótka zabawa equalizerem sprawiła, że wydobyłem ze słuchawek mocniejsze basy i soprany (z przewagą tych drugich). Zestaw idealnie sprawdzi się podczas rozmów głosowych czy słuchaniu podcastu, bowiem niezależnie od ustawień sprzęt stawia na wyróżnianie ludzkich głosów. To oczywiście cecha przydatna w grach, gdzie ważna jest komunikacja pomiędzy użytkownikami.
Dźwięk jest bardzo dobry, ale mimo wszystko trochę mu brakuje i osoby potrzebujące brzmiących zadowalająco słuchawek do 700 zł zapewne znajdą coś lepszego – zwłaszcza jeśli nie są graczami. Niewątpliwie pomaga we wszystkim Dolby Atmos i co prawda niekiedy działa on cuda, lecz trzeba mieć szczęście. Natomiast gaming w Corsair HS80 RGB Wireless to czysta poezja i aż żal mi powracać do zabawy na moich osobistych słuchawkach.
Nieodczepiany mikrofon wzbogacony jest natomiast podświetlanym pierścieniem. Muszę przyznać, że to jeden z najlepszych słuchawkowych mikrofonów jakie miałem okazję testować. Jest on nie tylko bardzo dobrze wykonany, ale też jakość nagranego dźwięku robi wrażenie. Lokalizowanie głosu sprawdza się doskonale, natomiast szumów i innych zanieczyszczeń nie stwierdzono. To dobra wiadomość dla wszystkich graczy, którzy nie chcą inwestować w osobny sprzęt.

Podsumowanie
Muszę przyznać, że największym minusem testowanych słuchawek Corsair HS80 RGB Wireless – Call of Duty: Black Ops 6 Edition jest ich cena. Za 689 złotych pokusiłbym się zapewne o inny model, lecz standardowy wariant headsetu można często wyrwać za 509 zł. Tutaj brałbym opisywany sprzęt bez najmniejszego zawahania. Świetny dźwięk, skuteczne lokalizowanie przeciwników w grach, wsparcie dla Dolby Atmos czy solidne wykonanie – to wyłącznie kilka zalet headsetu. Osobiście przeszkadzał mi dosyć mocno uciskający pałąk oraz niekoniecznie intuicyjne oznaczenie poziomu naładowania słuchawek, ale poza tym mówimy o naprawdę godnym uwagi zestawie. Niektórych skuszą również elementy inspirowane Call of Duty – jeśli więc zastanawialiście się nad zakupem tytułowego produktu, to odpowiedź chyba znacie.
Mocne strony:
- Wyważone wzornictwo inspirowane Call of Duty,
- Lokalizowanie w grach to klasa sama w sobie,
- Brak opóźnień w trybie bezprzewodowym,
- Dolby Atmos to coś, co bywa zbawienne,
- Mikrofon pozbawiony szumów czy nieczystości,
- Pluszowe nauszniki zasługują na więcej uwagi,
- Długi czas pracy na baterii,
- Solidne wykonanie “premium”,
- tryb przewodowy dla fanów jeszcze lepszego dźwięku.
Słabe strony:
- gubiący się dosyć szybko zasięg bezprzewodowy,
- nieregulowana konstrukcja z pałąkiem, który może uciskać osoby z większymi głowami,
- cena mogłaby być niższa,
- brak etui czy dodatkowych akcesoriów.