TA STRONA UŻYWA COOKIE. Usługodawca oraz jego zaufani partnerzy korzystają z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, reklamowych oraz realizacji usług, w tym również aby wyświetlać użytkownikom najbardziej dopasowane oferty i reklamy.
Usługodawca i jego zaufani partnerzy wymagają zgody użytkownika na gromadzenie danych w celu obsługi spersonalizowanych treści i ogłoszeń. Jeśli korzystasz ze strony instalki.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, to oznacza to, że nie wyrażasz sprzeciwu co do otrzymywania wszystkich plików cookies na swoje urządzenie ze strony instalki.pl.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Od dnia 25.05.2018 r. na terenie Unii Europejskiej wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z regulaminem oraz polityką prywatności serwisu  [X]
Instalki.pl » Testy » Hardware » Test Tronsmart Element T6 Plus. Głośnik, z którym rozkręcisz plenerową imprezę
Środa, 06 Maj 2020 09:18, Wpisany przez Wojtek Onyśków
Tronsmart Element T6 Plus 7Bezprzewodowy sprzęt o imponującej mocy.

Tronsmart Element T6 Plus to niepozorny głośnik, dzięki któremu możemy z powodzeniem rozkręcić imprezę w plenerze. Jest na tyle głośny, że można nim denerwować sąsiadów. Czy poza tym ma jeszcze jakieś atuty? Sprawdzamy!

Duża moc w wytrzymałej obudowie


Element T6 Plus to typowy głośnik bezprzewodowy o kształcie tuby. Wyglądem nawiązuje m.in. do produktów JBL-a, choć akurat Tronsmarta trzeba stawiać w pionie.

Główna część głośnika pokryta jest ochronną siatką maskującą. Na górze znajduje się wygodne pokrętło do regulacji głośności, które pełni również funkcję przycisku. Można nim włączyć odtwarzanie muzyki, odebrać połączenie głosowe czy aktywować asystenta głosowego. Obracany pierścień jest podświetlany przez nieźle wyglądające niebieskie diody.

Tronsmart Element T6 Plus 1

Dolna część głośnika zawiera trzy gumowe nóżki, które zapewniają wysoką stabilność urządzenia. Także tam znajdziemy serce tego sprzętu – głośnik basowy, który odpowiada za potężne brzmienie.

Tylna część obudowy zawiera dodatkowe przyciski kontrolne. Można z ich pomocą przełączać utwory, wybierać jeden z trzech trybów korektora dźwięku, zmieniać tryb pracy czy aktywować tryb stereo, choć do tego potrzebny jest drugi taki sam głośnik. Oba następnie należy sparować ze sobą.

Na tylnym panelu znajdziemy także szereg wejść. Domyślnie głośnik łączy się z innymi urządzeniami za pomocą Bluetooth 5.0, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby odpalić muzykę z kabla audio 3,5 mm, korzystając ze złącza AUX. Jest też port USB, do którego można podłączyć pendrive’a z muzyką (oldschool) i czytnik kart micro SD.

Tronsmart Element T6 Plus 2

Ostatnie złącze USB-C służy do ładowania głośnika. Warto wspomnieć, że Element T6 Plus może też pełnić funkcję powerbanka. Wystarczy podłączyć do niego smartfona, by rozpoczęło się przekazywanie energii.

Warto nadmienić, że cała obudowa jest skonstruowana w taki sposób, by spełniała standard IPX6, a zatem była wodoodporna. Zaślepki na złącza są wykonane dość dobrze, więc teoretycznie głośnik pogra także w plenerze podczas deszczu. Niestety nie było mi dane tego sprawdzić, w końcu obecnie trzeba siedzieć w domu.

Tronsmart Element T6 Plus 3

Nie mam większych zastrzeżeń do jakości wykonania. Pokrętło umożliwia wygodną obsługę sprzętu i szybką regulację głośności. Brakuje mi jedynie jakiegoś uchwytu do komfortowego przenoszenia lub chociaż zaczepu, do którego można przypiąć np. smycz.

Tronsmart Element T6 Plus 6

Niezła łączność, solidna bateria i funkcje dodatkowe


Bluetooth 5.0 zapewnia odpowiednią jakość połączenia. Z parowaniem smartfona nie ma żadnego problemu. Głośnik łączy się z nim bez żadnych opóźnień.

Z zasięgiem jest natomiast różnie. Sprzęt użytkowałem przede wszystkim w domu i o ile w tym samym pomieszczeniu nie było problemów, tak po przejściu za ścianę kilka metrów dalej okazjonalnie pojawiały się drobne zakłócenia. Lepiej zatem trzymać smartfon w miarę blisko głośnika.

Szkoda też, że do głośnika nie można jednocześnie podłączyć np. dwóch smartfonów, by nie musieć rozłączać się, gdy druga osoba chce coś puścić ze swojego telefonu.

Tronsmart Element T6 Plus 5

Na wielki plus należy natomiast zaliczyć baterię. Tronsmart Element T6 Plus bez problemu wyciąga około 15 godzin na jednym ładowaniu przy słuchaniu muzyki ze średnią głośnością. Samo ładowanie baterii trwa natomiast około 4-5 godzin, więc najlepiej robić to w nocy.

Chwilę warto się również zatrzymać przy funkcjach dodatkowych. Głośnik ma wbudowany mikrofon, przez który można wykonywać rozmowy głosowe. Ich jakość jest zadowalająca, choć warto być blisko sprzętu, by mikrofon dobrze rejestrował to, co mówimy.

Jest też funkcja asystenta głosowego. Aby go aktywować, należy dłużej przytrzymać pokrętło, a następnie wypowiedzieć zapytanie. Działa to całkiem sprawnie, więc teoretycznie Tronsmart Element T6 Plus może połowicznie pełnić funkcję inteligentnego głośnika. Napisałem połowicznie, gdyż niestety nie ma funkcji ciągłego nasłuchiwania komend.

Mocny bas, ale nic poza tym


Pod względem dźwiękowym Tronsmart Element T6 Plus jest bardzo nierówny. Z jednej strony imponuje bardzo mocnym basem, który miło rozchodzi się po pomieszczeniu. Świetnie wypada też moc głośnika – z powodzeniem można zagłuszyć sąsiadów w bloku i trochę ich podenerwować. Dzięki temu sprzęt sprawdzi się na imprezach w plenerze, gdy już wszystko wróci do normy i będziemy mogli wychodzić z domu.

Poza głębokim basem, który miło łechce ego, głośnik nie oferuje jednak zbyt wiele. Średnie i wysokie tony są mocno wypłaszczone i zubożone. Czuć braki, szczególnie jeżeli uruchomimy coś innego, niż zwykłą „łupankę”. Wokale brzmią przeciętnie i są przytłumione.

Zdecydowanie lepiej brzmi natomiast typowa muzyka elektroniczna, gdzie liczy się przede wszystkim moc głośnika i głęboki bas. Do takiego odsłuchu Tronsmart Element T6 Plus nadaje się najlepiej.

Producent zastosował też trzy tryby equalizera. Podstawowy to wokal, w którym bas jest najmniej dominujący. Dwa kolejne to różne basowe wariacje. W zasadzie schematy te różnią się wyłącznie mocą basu i niewiele poprawiają w innych pasmach. Warto dodać, że oprócz trybu wokalowego, niskie tony są naprawdę dominujące i potrafią skutecznie zagłuszać resztę pasm. Jeżeli komuś to przeszkadza nawet podczas odsłuchu w plenerze – nie jest to głośnik dla niego.

Tronsmart Element T6 Plus 4

Plenerowa impreza w niezłej cenie


Tronsmart Element T6 Plus to bardzo przyzwoity głośnik. W cenie mieszczącej się w 300 złotych (w promocji nawet 250 zł) otrzymujemy satysfakcjonujący bas i dużą moc – to wystarczający zestaw, by rozkręcić głośną imprezę.

Na pochwałę zasługuje również jakość wykonania i wytrzymała bateria, która zapewnia długi czas pracy. Ja średnio ładowałem go raz na tydzień.

Ostrzeżenie płynie jednak do osób, które cenią sobie wysoką jakość dźwięku. Ta nie jest w T6 Plus zła, ale średnica i góra potrafi momentami być nieco przytłumiona i bez wyrazu. Do typowej imprezowej łupanki, gdzie głośnik ma robić za tło, w zupełności wystarcza. Jeżeli jednak ktoś chce kontemplować wysoką jakość dźwięku, trafił pod zły adres. A przy okazji także szuka w złym przedziale cenowym, bo do 300 złotych takiego głośnika nie kupi.

Głośnik znajdziecie w oficjalnym sklepie marki na AliExpress. Oferta obejmuje szybką dostawę z Polski. 

Plusy:
- świetny bas
- duża moc
- wytrzymała bateria
- nieźle wykonana konstrukcja
- obsługa asystenta głosowego

Minusy:
- średnie i wysokie tony mogłyby być lepsze
- tryby equalizera wpływają głównie na bas