Strava przypomniała sobie o siłowni. Wielka zmiana dotknie zegarki Amazfit

Użytkownicy Stravy, którzy zamiast kręcić kilometry na rowerze wolą przerzucać żelazo, przez lata mogli czuć się w tej aplikacji jak goście wpuszczeni na imprezę przez pomyłkę. Platforma traktowała trening oporowy po macoszemu, serwując w podsumowaniu nudne, puste bloki danych bez żadnej wartości analitycznej. W końcu nadszedł jednak moment poważnej zmiany. Serwis wdraża właśnie największą aktualizację dla fanów sportów siłowych w swojej historii. W gronie czternastu partnerów, którzy zintegrowali swoje systemy z nowymi funkcjami od pierwszego dnia, znalazła się marka Amazfit. Stojąca w jednym rzędzie z takimi graczami jak Garmin, Whoop, Coros, Fitbod czy Hevy. Nowości zaczną trafiać do użytkowników na całym świecie w ciągu najbliższych tygodni.