Garmin coraz śmielej wchodzi w obszar zdrowia i stylu życia. Od niedawna użytkownicy niektórych smartwatchy np. Garmin Fenix 8 czy Garmin Venu X1, mogą korzystać z nowej funkcji śledzenia odżywiania w ramach płatnej subskrypcji Garmin Connect+. Brzmi obiecująco? W praktyce bywa różnie.
Nowa opcja pozwala skanować produkty spożywcze za pomocą kodu kreskowego lub… aparatu w smartfonie. Wystarczy skierować obiektyw na talerz, a algorytmy oparte na sztucznej inteligencji spróbują rozpoznać posiłek. Na tej podstawie Garmin analizuje m.in. wpływ diety na treningi, regenerację i sen.
Teoria kontra praktyka – jak działa nowa aktualizacja Garmin?
Jak pokazują pierwsze testy serwisów the5krunner oraz DC Rainmaker, funkcja Nutrition Tracking nie jest jeszcze dopracowana. Problemy pojawiają się już na etapie konfiguracji. Osoby korzystające wcześniej z MyFitnessPal muszą najpierw odłączyć to konto od Garmin Connect, aby w ogóle uruchomić nową funkcję śledzenie żywienia.
Po konfiguracji użytkownik ustala wagę docelową, a aplikacja wylicza dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i rozdziela je na posiłki. Tu wszystko wygląda sensownie, ale schody zaczynają się przy… jedzeniu.
AI nie zawsze wie, co masz na talerzu
Proste produkty np. banan czy jabłko, są rozpoznawane bez większych problemów. Gorzej z bardziej złożonymi daniami. Przykład? Talerz z trzema tostami został zidentyfikowany jako… jeden tost. Masło pod dżemem? Całkowicie pominięte. A różnica między tostami białymi a pełnoziarnistymi? Dla algorytmu Garmina często nieistniejąca.
Dodatkowo wiele produktów domyślnie zapisywanych jest jako 100 gramów, co oznacza, że dla dokładnych danych użytkownik powinien mieć pod ręką… wagę kuchenną. Przy sosach, dżemach czy miodzie bywa to po prostu uciążliwe.
Co ciekawe, większość funkcji związanych z odżywianiem dostępna jest wyłącznie w aplikacji mobilnej. Z poziomu zegarka można jedynie podejrzeć spożyte kalorie i makroskładniki. Dodawanie posiłków bezpośrednio na nadgarstku działa tylko w przypadku wcześniej zapisanych dań, a aplikacja na smartwatchu potrafi się regularnie zawieszać.
Garmin na pewno poczynił krok w stronę bardziej kompleksowego monitorowania zdrowia, ale na razie widać, że nowa funkcja wymaga dopracowania. Jednak w przyszłości może to być naprawdę solidne narzędzie.
Źródło: Notebookcheck, the5krunner.com / Zdjęcie otwierające: Garmin