Meta, znana m.in. z Facebooka i Instagrama, szykuje się do wejścia na rynek inteligentnych zegarków. Ale – w przeciwieństwie do Apple czy Samsunga – nie chce konkurować bezpośrednio z ich produktami. Zamiast tego planuje zaoferować urządzenia noszone (tzw. wearables) skierowane do zupełnie innej grupy użytkowników.
Według przecieków, nowe smartwatche Meta mają być wyposażone w kamerę. Cel? Zwiększenie interakcji użytkowników z metawersum i przygotowanie gruntu pod nadchodzące okulary AR marki Meta. Te ostatnie mogą pojawić się na rynku jeszcze przed końcem tego roku i – jak podkreśla sam Mark Zuckerberg – mają być w przyszłości alternatywą dla smartfonów.
Zegarki z kamerą? To już było, ale…
Pierwszy zegarek z kamerą pokazał Samsung w 2013 roku – Galaxy Gear. Technologia była wtedy jeszcze niedoskonała, ale od tamtego czasu wiele się zmieniło. Dziś pomysł znów zyskuje na aktualności. Meta liczy na to, że tym razem zegarek z kamerą nie będzie gadżetem dla geeków, lecz realnym uzupełnieniem codziennego życia – np. w połączeniu z okularami AR.

Ciekawostką jest to, że smartwatche Meta mają nie tyle zastąpić telefon, co współpracować z nowymi inteligentnymi okularami. Zamiast więc łączyć się z telefonem, zegarek miałby być przedłużeniem systemu AR. To innowacyjne podejście może otworzyć nowy rozdział w świecie urządzeń noszonych.
Wearables przyszłością technologii?
Meta nie jest jedyna. Apple, Google i Samsung również szykują się do wejścia na rynek okularów rozszerzonej rzeczywistości. Google i Samsung już współpracują przy projekcie „Project Moohan”, który – podobnie jak pomysł Meta – ma badać potencjał połączenia zegarków i AR.
Choć nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie zegarki Meta trafią do sprzedaży, wszystko wskazuje na to, że rynek wearables czeka spora rewolucja. A jeśli Meta rzeczywiście połączy zegarek, okulary i metawersum w jeden spójny ekosystem – konkurencja będzie musiała szybko nadgonić.
Źródło: phonearena.com, zdjęcie otwierające: Pixabay.