Meta zamierza dodać do swoich inteligentnych okularów funkcję rozpoznawania twarzy, która pozwoliłaby użytkownikom zidentyfikować napotkane osoby i uzyskać o nich informacje dzięki sztucznej inteligencji. Funkcja, wewnętrznie nazywana „Name Tag”, wzbudza spore kontrowersje związane z prywatnością i etyką. Jednak firma Marka Zuckerberga najwyraźniej uważa, że nadszedł odpowiedni moment, aby ją wprowadzić. Według doniesień „The New York Times”, technologia ta może trafić do użytkowników już w tym roku. Jej działanie będzie jednak ograniczone do osób, z którymi użytkownik jest połączony w aplikacjach Meta lub posiadających publiczne konta w mediach społecznościowych.
Meta wraca do rozpoznawania twarzy w swoich inteligentnych okularach
Pomysł wprowadzenia rozpoznawania twarzy w inteligentnych okularach nie jest nowy. Już w 2021 roku firma planowała wprowadzić podobną funkcję w pierwszych okularach Ray-Ban, ale porzuciła projekt ze względu na wyzwania techniczne i obawy etyczne. Teraz, po niespodziewanym sukcesie swoich okularów i przy sprzyjających zmianach w polityce USA, Meta postanowiła dać „Name Tag” kolejną szansę.
Funkcja miałaby pozwalać użytkownikowi identyfikować osoby, z którymi jest połączony w aplikacjach Meta, oraz uzyskiwać informacje z publicznych profili. Firma podkreśla, że nie będzie to uniwersalny system. Nie pozwoli bowiem na rozpoznawanie przypadkowych przechodniów, co ogranicza potencjalne nadużycia, ale nadal wywołuje wątpliwości dotyczące prywatności.

„Name Tag” – jak to ma w ogóle działać?
Według informacji z „The New York Times”, funkcja „Name Tag” wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy twarzy napotkanych osób. Jeśli dana osoba jest w Twojej sieci kontaktów lub ma publiczny profil, okulary mogą wyświetlić jej imię, nazwisko i podstawowe informacje. Rozwiązanie w teorii ma ułatwiać codzienne interakcje i pozwalać na szybkie przypomnienie sobie nazwisk. Z drugiej strony rodzi pytania o granice prywatności w przestrzeni publicznej. Meta planuje starannie przetestować funkcję, aby uniknąć sytuacji, w których system mógłby gromadzić dane o osobach nieświadomych tego, że są rozpoznawane.
Wewnętrzne dokumenty Meta wskazują, że firma starannie dobiera moment wprowadzenia funkcji. Planuje uruchomienie rozpoznawania twarzy w okresie, gdy w Stanach Zjednoczonych panuje dynamiczna sytuacja polityczna. Obecnie bowiem wiele osób i instytucji skupia się na innych sprawach.
Dlaczego firmie tak zależy na wprowadzeniu nowej funkcji?
Meta musi się zmierzyć z rosnącą konkurencją na rynku inteligentnych okularów. Rozpoznawanie twarzy może dać firmie przewagę nad produktami innych firm np. okularami wspieranymi przez OpenAI. W teorii, dzięki „Name Tag” użytkownicy mogliby szybciej i sprawniej łączyć się ze znajomymi, uzyskiwać kontekst społeczny podczas spotkań i zwiększać interaktywność okularów. Firma testuje też różne warianty działania nowej funkcji. Z przecieków wynika, że najpierw przedstawić ją może jako rozwiązanie dla osób słabo widzących. Na szczegóły musimy jednak jeszcze trochę poczekać.
Źródło: The New York Times