Motorola powraca do gry na rynku urządzeń ubieralnych i robi to w bardzo konkretnym stylu. Podczas targów CES 2026 producent zaprezentował Moto Watch – inteligentny zegarek, który ma być czymś więcej niż tylko kolejnym gadżetem powiadamiającym o SMS-ach. Tym razem firma postawiła na sprawdzone rozwiązania w zakresie analityki sportowej, nawiązując strategiczną współpracę z marką Polar.
W przeciwieństwie do zeszłorocznego modelu Moto Watch Fit, który posiadał prostokątną kopertę, nowy Moto Watch stawia na ponadczasową klasykę. Urządzenie wyposażono w okrągły wyświetlacz OLED o przekątnej 1,43 cala, który został osadzony w 47-milimetrowej aluminiowej obudowie. Całość chroni szkło Gorilla Glass 3, a na boku konstrukcji znajdziemy koronę wykonaną ze stali nierdzewnej, służącą do nawigacji.

Motorola zadbała o personalizację, oferując paski z silikonu, skóry oraz stalowe bransolety. Ekran chroni szkło Gorilla Glass 3, a cała konstrukcja spełnia normę IP68. Dodatkowy certyfikat 1 ATM gwarantuje odporność na zachlapania i deszcz. Dzięki takiemu zestawieniu zegarek pozostaje bezpieczny podczas codziennych wyzwań i kontaktu z wilgocią.
Napędzany wiedzą ekspertów z Polar
Najważniejszą nowością jest jednak to, co dzieje się “pod maską” w sekcji fitness. Moto Watch to pierwszy produkt z logo Motoroli, który dumnie nosi oznaczenie “Powered by Polar”. Dzięki tej współpracy użytkownicy otrzymują dostęp do zaawansowanych algorytmów analitycznych, które do tej pory były domeną specjalistycznego sprzętu dla sportowców. Zamiast skupiać się na surowych danych, zegarek oferuje funkcje takie jak Nocna regeneracja, Licznik spalonych kalorii oraz Wskaźnik aktywności. Rozwiązania te kładą duży nacisk na regeneracją organizmu oraz precyzyjne określanie intensywności treningów.
Oczywiście nie zabrakło standardowego zestawu czujników. Moto Watch w sposób ciągły monitoruje tętno, mierzy poziom natlenienia krwi (SpO2), analizuje jakość snu oraz poziom stresu. Dodatkowo oprogramowanie wspiera użytkownika w codziennych zdrowych nawykach poprzez przypomnienia o piciu wody. System wyświetla również alerty dotyczące przyjmowania leków oraz możliwość ustawiania spersonalizowanych celów aktywności.
Inteligencja i bateria, która nie zawodzi
Pod względem technologicznym Motorola zdecydowała się na kilka interesujących kroków. Zegarek nie pracuje pod kontrolą Wear OS – producent postawił na własne, zamknięte oprogramowanie, które wymaga do działania smartfona z systemem Android 12 lub nowszym. Decyzja ta zaowocowała imponującym czasem pracy na jednym ładowaniu, który wynosi do 13 dni. Nawet przy stale włączonym ekranie (Always-On Display) urządzenie powinno wytrzymać pełny tydzień. Co więcej, według informacji na stronie producenta, zaledwie 5 minut ładowania ma wystarczyć na cały dzień użytkowania.

Moto Watch posiada dwuzakresowy GPS, co w teorii znacząco poprawia dokładność śledzenia tras i jest rzadkością w tym przedziale cenowym. Dzięki wbudowanemu głośnikowi i mikrofonowi zegarek umożliwia także prowadzenie rozmów telefonicznych bezpośrednio z nadgarstka. Ciekawym dodatkiem jest integracja z moto ai – funkcją sztucznej inteligencji, która m.in. oferuje opcję Catch me up, generującą szybkie podsumowanie powiadomień.
Dostępność i cena
Moto Watch ma być atrakcyjną cenowo alternatywą dla topowych smartwatchy konkurencji. Ceny startują od poziomu 99,99 euro za wersję z paskiem silikonowym. Osoby preferujące wykończenie ze stali nierdzewnej będą musiały liczyć się z wydatkiem 149,99 euro. Sprzedaż w Stanach Zjednoczonych rusza 22 stycznia 2026 roku, natomiast na rynki międzynarodowe zegarek trafi w lutym.
Źródło: Gizmochina , Motorola / Zdj. otwierające: Motorola