Sony oddaje segment TV w ręce TCL. Czy to małżeństwo idealne?

Piotr MalinowskiSkomentuj
Sony oddaje segment TV w ręce TCL. Czy to małżeństwo idealne?

Dowiedzieliśmy się właśnie o podpisanym przez Sony i TCL memorandum. Jego skutkiem będzie zawarcie porozumienia, które docelowo ma doprowadzić do powstania nowej spółki. Gdy do tego dojdzie, działalność japońskiego giganta w zakresie domowej rozrywki zostanie przejęta. Większość udziałów przejdzie w ręce chińskiego producenta. Co to oznacza dla konsumentów?



Sony i TCL chcą utworzyć nową spółkę joint venture, czyli idzie przełom w branży domowej rozrywki

Rynek domowej rozrywki właśnie się zatrząsł w posadach. Sony zamierza bowiem wydzielić własną działalność związaną z produkcją sprzętu telewizyjnego. Przejdzie ona w ręce nowej spółki, która powstanie razem z TCL. Podpisano już wstępną umowę, która zakłada przekazanie 51% udziałów chińskiemu producentowi. Niewielka przewaga zapewni mu decyzyjność na wielu etapach.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to możemy spodziewać się w przyszłości debiutu tańszych telewizorów marki Bravia, które będą najeżone najnowszą technologią obrazu autorstwa Sony i innowacyjnymi rozwiązaniami od TCL. Brzmi to naprawdę dobrze, choć wciąż mówimy o stosunkowo ogólnych informacjach.



Na pierwsze konkrety jednak jeszcze trochę poczekamy. Finalizacja wiążących umów ma nadejść do końca marca, natomiast nowa spółka joint venture zacznie działać w kwietniu 2027 roku. Sony chce wykorzystać dotychczasowe osiągnięcia dotyczące przetwarzania obrazu i dźwięku, natomiast TCL dostarczy autorskie matryce oraz moc swojej globalnej obecności i efektywności kosztowej.

Przekonanie jest takie, że już wkrótce zyskamy jeszcze łatwiejszy dostęp do telewizorów premium w korzystniejszych cenach. Zawarcie porozumienia to spory problem dla konkurencji.

Źródło: Sony, Twitter (X) (@samzusterka) / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Michał Pojałowski)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.