TCL okłamywał w sprawie QLED? Samsung wygrywa w sądzie

Piotr MalinowskiSkomentuj
TCL okłamywał w sprawie QLED? Samsung wygrywa w sądzie

Branżowe media donoszą o przełomowej sprawie sądowej. Samsung zwyciężył bowiem z TCL jeśli chodzi o nieprawidłowe nazewnictwo poszczególnych telewizorów. Jak się bowiem okazuje, sprzęty QLED nie do końca nimi były w pełnym tego słowa znaczeniu. Zastosowano jedynie śladowe ilości kropek kwantowych. Co to oznacza dla przeciętnych konsumentów?



Samsung zwycięża z TCL, ale co z tego będą mieć konsumenci?

Przenieśmy się na chwilę do naszych niemieckich sąsiadów. To bowiem właśnie tamtejszy sąd przyznał rację południowokoreańskiemu gigantowi. Samsung oskarżył chińską firmę TCL o stosowanie błędnego nazewnictwa w przypadku wybranych modeli telewizorów.

Tutaj za przykład może posłużyć seria QLED870, która brzmi dostojnie wyłącznie z nazwy. Praktyka pokazała, że zastosowana tam płyta dyfuzyjna posiada wyłącznie… śladowe ilości kropek kwantowych. Skutek? Brak realnej reprodukcji kolorów, co wiąże się z niespełnieniem oczekiwań względem produktu. Przeciętni klienci nie mieli jednak o tym pojęcia, brali więc skuszeni hasłami reklamowymi.



No dobra, ale co wyrok niemieckiego sądu oznacza dla osób chcących świadomiej kupować elektronikę? Cóż, podstawa to zakaz reklamowania i sprzedawania telewizorów jako QLED, gdy tak naprawdę niewiele mają z tą technologią wspólnego. Tym samym zmniejszy się szansa na wpadnięcia w marketingowe sidła.

Co jednak istotne, dotyczy to wyłącznie naszych sąsiadów – przynajmniej na razie. Wydany właśnie wyrok to początek drogi i wielce prawdopodobne jest, że sprawą wkrótce zainteresują się organy regulacyjne, a także poszkodowani konsumenci na terenie m.in. Stanów Zjednoczonych.

Źródło tekstu: Maeil Business Newspaper, Twitter (X) (@samzusterka) / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Michał Pojałowski)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.