Nowe Telewizory TCL – gdy ambicje wyprzedzają możliwości

Michał PojałowskiSkomentuj
Nowe Telewizory TCL – gdy ambicje wyprzedzają możliwości

Po ostatniej prezentacji produktowej TCL w mojej głowie wciąż krąży kilka fraz: SQD-Mini LED, RGB-Mini LED, Samsung oraz TCL, lecz nie jako nazwa firmy, a jako pewnego rodzaju rozwinięcie skrótu: To Co Lubisz – Sony.  Mam nadzieję, że tym enigmatycznym wstępem zainteresowałem Was na tyle, byście zechcieli przeczytać właśnie ten tekst, w którym dzielę się moimi wrażeniami z polskiej premiery telewizorów chińskiego producenta.



Właściwie powinienem zacząć od końca. Dawno nie byłem tak mocno zdegustowany po premierze. Polska prezentacja telewizorów TCL odbyła się na zamkniętym pokazie na Stadionie Narodowym w Warszawie 11 lutego. Już 13 lutego przesłałem do firmy kilka istotnych pytań technicznych, aby doprecyzować niektóre zagadnienia związane z nową ofertą. Pominę szczegółowy ciąg wydarzeń – zapewnienia ze strony TCL, że otrzymam informacje oraz moje kolejne maile z przypomnieniami, ponieważ nie to jest clue tego tekstu. Jak łatwo możecie się domyślić, do dziś nie otrzymałem żadnych odpowiedzi. Czy mnie to dziwi? TAK.

Przez ostatnie lata, firmy wielokrotnie otrzymywały ode mnie niewygodne, szczegółowe pytania, ale starały się udzielać rzetelnych informacji. Jeśli nie chciały odpowiadać, przynajmniej zasłaniały się tajemnicą firmową. W tym wypadku panuje całkowita cisza.



To dziwi tym bardziej, że TCL był jednym z producentów, który dotychczas wyróżniał się gotowością do dzielenia się informacjami na temat specyfikacji technologicznych. Firma zawsze robiła to profesjonalnie, np. za sprawą Marka Maciejewskiego- Product Development Director Europe,  którego niestety tym razem zabrakło na spotkaniu.

Zostawmy jednak kwestię braku konkretnych odpowiedzi i skupmy się na tym, co jest pewne i znane.

TCL: To Co Lubisz – Sony

Nieco przewrotnie potraktowałem rozwinięcie skrótu TCL – poprawnie oznacza ono Technology Group Corp.

Podczas wydarzenia zaprezentowano dane dotyczące udziałów rynkowych TCL, które uczciwie rzecz ujmując wyglądają bardzo dobrze. Z ust przedstawiciela firmy padło enigmatyczne stwierdzenie, że łącząc wyniki TCL i Sony, firma ma realną szansę w przyszłości stać się numerem jeden na rynku producentów telewizorów.

Mniej zorientowanym czytelnikom przypomnę, że kilkanaście tygodni temu powołano spółkę joint venture, w której TCL posiada 51% udziałów, a Sony 49%. Więcej na tent temat możecie przeczytać w tekście: „Sony oddaje segment TV w ręce TCL. Czy to małżeństwo idealne?”.


Warto zaznaczyć, że w przypadku TCL i Sony mamy do czynienia ze spółką, która realnie ma szanse wywrócić rynek, a w dłuższej perspektywie może zdetronizować Samsung z pozycji lidera. Po chińskiej stronie znajdują się nowoczesne fabryki zaawansowanych paneli LCD należące do TCL Display CSOT. Po japońskiej stronie – know-how, rozwijane projekty (w tym koncepcje True RGB LED), rozbudowane działy R&D oraz OLED-y (WOLED i QD-OLED).

Do tego obecnie dochodzi globalna rozpoznawalność marki TCL, budowana m.in. poprzez sponsoring największych wydarzeń sportowych np. Igrzysk Olimpijskich, rozgrywek NFL oraz znaczące budżety inwestycyjno-marketingowe.

Kolejnym elementem tej układanki jest brand Sony Bravia – co tu dużo pisać, to synonim dobrej jakość obrazu, pewnego rodzaju sznyt i estyma, których wciąż brakuje produktom TCL.

Konkludując, taki zestaw atutów daje tej spółce pewnego rodzaju supremację w segmencie TV.

W mojej ocenie nadzieje przedstawicieli TCL na sukces w ujęciu wartościowym są jak najbardziej uzasadnione. Warto przypomnieć, że chiński producent w swojej ofercie nie posiada OLED-ów (segmentu premium), które charakteryzuje się wyraźnie wyższymi cenami i istotnym udziałem w generowaniu wartości sprzedaży.

Jednocześnie z większą ostrożnością podchodziłbym do prognoz sukcesu w ujęciu ilościowym. Część konsumentów może bowiem nie akceptować takiego układu, a co za tym idzie, nie być skłonna do zakupu telewizorów Sony, mając świadomość, że marka znajduje się pod kontrolą chińskiej firmy.

Wracając do danych zaprezentowanych na zdjęciu znajdującym się powyżej. Wynika z nich, że TCL sprzedał na świecie 30,4 mln sztuk telewizorów w 2025 r, co przy założeniu 13,8% – udziału w rynku oznaczałoby globalny wolumen sprzedaży na poziomie około 220 mln sztuk.

Tu jednak pojawiają się pewne wątpliwości, ponieważ według różnych dużych firm badawczych, prognozy sprzedaży ilościowej telewizorów w 2025 r. oscylowały w granicach 195–211 mln sztuk. Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku dlatego do tych danych podchodzę z pewną dozą ostrożności.

Jedno jest jednak pewne: w ujęciu wartościowym TCL w 2025 roku w Polsce zajął trzecie miejsce, osiągając udział na poziomie 14,2%.

Czy TCL ma kompleks Samsunga?

Nazwa Samsunga podczas polskiej prezentacji produktów TCL padała wielokrotnie – w moim odczuciu zdecydowanie zbyt często. Rozumiem, że Samsung pozostaje liderem rynku TV i jest naturalnym punktem odniesienia dla konkurencji, ale… Być może wynika to z ostatnich, dość wyraźnych napięć/rywalizacji między tymi dwiema firmami. Przypomnę, Samsung wygrał w sądzie z TCL. Niemiecki sąd uznał, że reklamy telewizorów TCL jako „QLED” wprowadzały konsumentów w błąd. W modelach m.in. z serii QLED870 zastosowano jedynie śladowe ilości kropek kwantowych w płycie dyfuzyjnej, które zdaniem sądu nie poprawiały realnie reprodukcji kolorów, więc produkt nie spełniał oczekiwań wobec technologii QLED. Po pozwie Samsunga, firma TCL musi w Niemczech zaprzestać takich reklam i sprzedaży tych modeli jako QLED.

Nowe telewizory – więcej pytań niż odpowiedzi

Oferta TCL na 2026 rok została podzielona na kilka wyraźnych kategorii produktowych. W tym roku mamy dwa istotne debiuty – serie RGB-Mini LED oraz SQD-Mini LED. Ponadto w portfolio chińskiego producenta znajdziemy zarówno urządzenia lifestylowe, jak i tańsze, mniej zaawansowane telewizory, skierowane do szerszego grona odbiorców. Na poniższym zdjęciu znajduje się grafika przedstawiająca pełną ofertę z podziałem na poszczególne segmenty oraz przekątne ekranów, w jakich będą one dostępne.

RGB-Mini LED

Dwa modele reprezentują kategorię telewizorów RGB Mini LED. Model RM9L należy do najwyższej półki w tej kategorii. Urządzenie wykorzystuje panel z filtrem UltraColor Filter. Liczba stref wygaszania (choć tu pojawia się pewien problem, ponieważ producent stosuje nazwę „zone colors”) różni się w zależności od przekątnej: 8736 stref dla 85″, 11520 stref dla 98″, a dla 115″ mamy 16848 stref. Deklarowana jasność szczytowa wynosi 4000, 6000 lub 9000 nitów. Model obsługuje szeroką gamę standardów obrazu i dźwięku, w tym Dolby Vision IQ, HDR10+ i IMAX Enhanced.

Niżej pozycjonowanym modelem jest RM7L w przekątnych od 65” do 98”. Istnieje jednak podejrzenie, że producent zastosował fosfor w owej serii. Dioda RGB teoretycznie powinna składać się z trzech emiterów świetlnych: niebieskiego, czerwonego i zielonego, przykrytych jedną soczewką. W tym przypadku jednak podejrzewa się, że firma mogła ograniczyć koszty produkcji. Zamiast czerwonego emitera zastosowano niebieski pokryty fosforem.

Pojawiają się również wątpliwości dotyczące nazewnictwa stosowanego przez producenta: „zone colors” – czy jest to tożsame z „zone dimming”? Może okazać się, że liczbę tzw. „zone colors” należy podzielić przez trzy, aby uzyskać dokładniejsze dane na temat systemu lokalnego wygaszania. Poniżej przedstawiam pytania, które wysłałem do polskiego oddziału TCL, ale jak już wspomniałem, do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi rozwijających moje wątpliwości w zakresie technologii.

Czy w modelu RM7L zastosowano technologię KSF/PFS (tj. dodatkową niebieską diodę pokrytą fosforem w celu uzyskania koloru czerwonego)?

W prezentacji np. w modelu RM9L pojawia się informacja o 8736 „Color Zones” w wersji 85”.Czy jest to liczba stref lokalnego wygaszania? Ile diod LED przypada na jedną strefę?

SQD-Min LED – C7L, C8L, X11L

Bazując na informacjach zawartych w komunikatach prasowych oraz podczas spotkania partnerskiego, można podejrzewać następujące fakty:

Technologia SQD‑Mini LED zastosowana w telewizorach TCL z serii C7L, C8L i X11L opiera się na podświetleniu Mini LED z białymi diodami LED, współpracującymi z warstwą Super Quantum Dot (Super QLED) oraz nową generacją filtrów barw Ultra Color Filter. Rozwiązanie ma zapewnić wyższą czystość widmową kolorów, szerszą i stabilniejszą gamę barw oraz lepszą separację kolorów.

Model C8L ma zapewnić bardzo wysoką jasność na poziomie 6000 nitów, a ponadto mieć 4083 (98”) stref wygaszania, panel WHVA 2.0 Ultra oraz dźwięk marki Bang & Olufsen. C8L w zależność od przekątnej oferuje: 1008 stref w 55″, 2040 w 65″, 2584 w 75″, 3200 w 85″.

Seria C7L ma być głównie skierowana do graczy. Oferuje jasność dochodzącą do 3000 nitów, powłokę antyrefleksyjną, funkcję 288 VRR Game Accelerator oraz pełne wsparcie dla HDMI 2.1 i FreeSync Premium Pro. C7L ma 800 stref w 55″, 1152 w 65″, 1352 w 75″, 1624 w 85″ oraz 2176 w 98″.

Flagowy model X11L wyróżnia się ultracienką konstrukcją, a TCL deklaruje rekordową jasność na poziomie 10 000 nitów oraz aż 20 736 stref wygaszania w przekątnej 98”,  75″ ma 11 520, a  w wersji 85” jest 14 400 stref.

TCL A400 Pro NXTVISION – design pełną parą

TCL A400 Pro NXTVISION TV to model lifestyle’owy zaprojektowany z myślą o połączeniu funkcji telewizora z elementami dekoracyjnymi. Urządzenie wykorzystuje technologię QD‑Mini LED oraz matowy panel HVA, a obudowa w kolorze jasnego orzecha pozwala mu wizualnie przypominać obraz ścienny. Telewizor ma wbudowaną konstrukcję umożliwiającą montaż bez dodatkowych modułów.

Model ma oferować do 448 stref lokalnego wygaszania, odświeżanie 144 Hz, jasność do 1000 nitów oraz procesor obrazu TSR AiPQ. Za dźwięk odpowiada system Onkyo 2.0 Hi‑Fi z obsługą Dolby Atmos i DTS. Urządzenie zawiera również bibliotekę ponad 80 dzieł sztuki oraz funkcje generowania grafiki przy użyciu AI. Niestety brakuje informacji, ile dokładnie jest stref lokalnego wygaszania w zależności od wersji: 55”, 65” i 75”.

Innym istotne pytanie dotyczy technologii QLED w A440 Pro.
A dokładnie, jakie rozwiązanie zastosowano w tym modelu: klasyczną konfigurację, czyli niebieską diodę LED i warstwą nanokryształów (quantum dots), emitujących kolor zielony i czerwony, czy konfigurację z niebieską diodą LED oraz zielonymi kropkami kwantowymi i folią fosforową?

Na marginesie, w zeszłym roku testowałem Mini LED C8K w przekątnej 75” – wypadł wtedy bardzo zacnie. Miejmy nadzieję, że następca C8L, z jeszcze bardziej zaawansowanymi technologiami, stanie się telewizorem lepszym od poprzedniej generacji

Pytania bez odpowiedzi

Inne kwestie, które wciąż pozostają niewyjaśnione, a których doprecyzowanie pozwoliłoby pełniej opisać produkt, to między innymi:

Czy którykolwiek z modeli RGB-Mini LED lub SQD-Mini LED będzie wyposażony w procesor Pentonic 1000?

Na jakiej wersji Google TV będą pracowały najnowsze modele RGB oraz SQD?

Ambicje są ogromne, lecz możliwości wciąż zbyt ograniczone, by stać się numerem 1

Dziennikarstwo zawsze powinno opierać się na rzetelności, bezstronności i uczciwej ocenie sytuacji. Choć pewien niesmak pozostaje po tym, jak nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytania, to nowa oferta TCL jest dobrze i ciekawie skonstruowana. Serie SQD-Mini LED zapowiadają się naprawdę obiecująco. Więcej wątpliwości mam, co do RGB-Mini LED, ponieważ w tym przypadku pojawia się więcej niejasności, zwłaszcza w kwestii „colors zone” oraz potencjalnie wykorzystania technologii QLED + fosfor.

Jeśli chodzi o budowanie marki, TCL znalazł się w sytuacji tzw. „szklanego sufitu”, gdyż wydaje się, że wszystko, co mogło zostać osiągnięte, zostało już zrealizowane. Firma napotyka trudności w dotarciu do nowych potencjalnych klientów poszukujących m.in. produktów premium (OLED), ale też i takich, którzy niekoniecznie są skłonni zainwestować w drogi telewizor od chińskiego producenta. Kluczową rolę w tej sytuacji ma odegrać przejęcie działu TV/współpraca (spółka) z Sony. TCL liczy, że dzięki temu posunięciu m.in. przyciągnie nowych klientów, którzy dotychczas nie zwracali uwagi na jego ofertę.

Źródło: Instalki.pl / Zdj. otwierające: instalki.pl

Michał PojałowskiAbsolwent kierunków: komunikacja społeczna oraz politologia. Swoje pierwsze kroki w mediach stawiał w 2000 r. w Radiu Akademickim Kraków. Doświadczenie zawodowe zdobywał m.in. w branży Public Relations. Jako dziennikarz technologiczny czynnie działa od 2016 r, a z portalem instalki.pl związany od 2019. Głównie specjalizuje się w tematyce z zakresu TV & audio. W wolnym czasie pasjonat muzyki, dobrej kuchni, a także smakosz wina. Miłośnik podróży niezależnie czy są one bliskie, czy dalekie.