Robotyczne ramie gra w tenisa stołowego
Wyjaśnijmy to sobie na samym początku: robot grający w tenisa stołowego może pojedynkować się z ludźmi, ale jak wielu amatorów tego sportu, ma wciąż poważne problemy z odbiorem bardziej wyszukanych uderzeń. Tak naprawdę algorytm stara się uderzać piłeczkę tak, aby trafiała ona mniej więcej w wyznaczone miejsce na stole. Jak na 90 minut treningu i tak jest nieźle.
Yapeng Gao, Jonas Tebbe i Andreas Zell z Uniwersytetu w Tybindze w Niemczech zaczęli swój projekt od zaprojektowania symulacji komputerowej, w której wirtualne ramię robota wyposażone w rakietkę do tenisa stołowego próbowało odbijać piłki pingpongowe na wirtualnym stole. Naukowcy przeprowadzili symulację, aby algorytm uczenia maszynowego mógł dowiedzieć się, w jaki sposób prędkość i orientacja rakiety wpływa na ścieżkę, którą pokonuje odbita piłka. Później panowie postanowili przenieść wszystko do rzeczywistego świata.
Gdy algorytm uczący się metodą prób i błędów mógł już w miarę niezawodnie odbijać piłkę, naukowcy skonfigurowali go do kontrolowania ruchu prawdziwego ramienia robota, umieszczonego obok prawdziwego stołu (na zdjęciu). System wykorzystywał dwie kamery do śledzenia położenia piłki co 7 milisekund, a algorytm przetwarzał sygnały i decydował, gdzie przesunąć ramię robota, aby uderzyć i odbić piłkę.
Chociaż robot radził sobie nieźle przeciwko ludziom, miał problem z szybkimi, podkręconymi oraz… wyjątkowo wolnymi uderzeniami. Zobaczcie sami, jak na 90 minut treningu naprawdę nie jest źle.
Źródło: newscientist