Posiadaczowi Tesli podobało się Lamborghini Huracan. Oto, co zrobił

Maksym SłomskiSkomentuj
Posiadaczowi Tesli podobało się Lamborghini Huracan. Oto, co zrobił
Ludzie często marzą o niezbyt praktycznych samochodach, ale finalnie na etapie podejmowania decyzji zakupowej górę bierze rozsądek. Oczywiście, czasem są to względy czysto ekonomiczne. W przypadku, który zaraz Wam przedstawię w grę mogły wchodzić oba te czynniki albo… jeszcze coś innego. Może środki odurzające lub chwilowy brak poczytalności? Zastanawiam się, co siedziało w głowie właściela samochodu Tesla Model S, który postanowił przeszczepić mu przód rodem z Lamborghini Huracan.



Tesla Model S z przodem Lamborghini Huracan

Tesla Model S ma stosunkowo niewiele wspólnego z Lamborghini Huracan, może poza osiągami. Tesla Model S Plaid przyspiesza do 100 km/h w 2,1 sekundy. Lamborghini Huracan zajmuje to nieco dłużej, bo pojazd ten pierwszą „setkę” osiąga w 2,9 sekundy. Ceny Lamborghini Huracan zaczynają się jednak od 206 295 dolarów, podczas gdy Teslę Model S Plaid można kupić już za 129 990 dolarów, czyli nieco więcej niż połowę tej ceny. Pewien właściciel Tesli Model S zapragnął, aby jego wóz wyglądał jak Huracan. Przynajmniej z przodu i przynajmniej dla kogoś z poważną wadą wzroku.

Zdjęcia udostępnione w serwisie Reddit na r/WeirdWheels przedstawiają czarną Teslę Model S z przednim zderzakiem przypominającym ten z Huracana. Napisałem „przypominającym”, bo to nie może być zderzak z Lamborghini. Huracan jest o 20-kilka centymetrów szerszy niż Tesla Model S. Z drugiej strony, w zderzaku widać otwór po znaczku kształtem przypominający ten z Lamborghini. Hmm…



tesla model s lamborghini huracan

Przód Tesli wygląda intrygująco. Dlaczego jednak brakuje jakiegokolwiek znaczka, a jest po nim dziura? Hmm… | Źródło: Reddit

Całość nie prezentuje się tragicznie, ale internauci mają mieszane uczucia. Dlaczego posiadacz Tesli zrobił to, co zrobił? „Bo mógł i chciał” to chyba najlepsza odpowiedź na wszelkie podobne pytania.

tesla model s lamborghini huracan 2
Z tyłu obyło się bez przeróbek. | Źródło: Reddit

Wprawne oko dostrzeże, że oprócz zderzaka dość dziwny kształt mają również światła przednie, skrywające wnętrze odmienne niż to spotykane standardowych światłach Tesli. Mają naśladować światła z Lamborghini, ale nie wiadomo z jakiego samochodu pochodzą i czy były przerabiane. Zapewne były.

Im dłużej patrzę, tym bardziej mi się podoba. 


Źródło: Reddit

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.