Nowe wytyczne Euro 7. Samochody spalinowe ocalone?

Maksym SłomskiSkomentuj
Nowe wytyczne Euro 7. Samochody spalinowe ocalone?
W ostatnich miesiącach bardzo często mówi się o nowych technologiach w kontekście zakazu sprzedaży aut z silnikami spalinowymi w Unii Europejskiej. Unia Europejska chce wprowadzić zakaz sprzedaży takich samochodów w 2035 roku, ale wielu polityków oraz przedstawicieli koncernów motoryzacyjnych zgłasza zdania odrębne. Po drodze do uchwalenia tych niezwykle restrykcyjnych przepisów producenci aut będą musieli uporać się z wymogami normy Euro 7, która miała oznaczać początek końca samochodów spalinowych. Jak się jednak okazuje, wymagania Euro 7 właśnie złagodzono.



Euro 7 – od kiedy?

Norma emisyjna Euro 7 dla samochodów osobowych i dostawczych ma obowiązywać od 2025 roku, a dla ciężarowych od 2027 roku. Jak się właśnie okazało, będzie ona znacznie mniej surowa, niż prognozowano do tej pory.

Euro 7 – założenia, zmiany

Co najważniejsze: Euro 7 mocno bazuje na poprzedniej normie, a przynajmniej wedle obecnej propozycji Komisji Europejskiej. Obecna norma zakłada emisję NOx (tlenków azotu) na poziomie 60 mg/km dla silników benzynowych i 80 mg/km dla silników Diesla. Norma Euro 7 wiązała się będzie z limitem 60 mg/km niezależnie od rodzaju silnika. Może to mocno skomplikować produkcję silników wysokoprężnych.



Każdy samochód ma zostać wyposażony w system pozwalający kontrolować emisję, składający się z odpowiednik czujników. Ma działać tak, aby nie dało się go w żaden sposób modyfikować. Czuję, że wielu mechaników postawi sobie za punkt honoru jego złamanie.

Bardzo ważną zmianą z punktu widzenia właścicieli aut jest ta w zakresie redukcji emisji pochodzących spoza układu wydechowego. Unia Europejska chce, aby ograniczyć pylenie klocków hamulcowych (!), emisję gazów powstających w trakcie hamowania, a nawet ścieralność opon. Co na to producenci tychże podzespołów? Nie wiem, ale coś czuję, że zamieszanie w tej kwestii będzie tak duże, a konieczność zmian tak daleko idąca, że przepisy dotyczące takiej emisji ostatecznie nie wejdą w życie.

Według proponowanych przepisów auta produkowane po 2025 roku będą musiały spełniać normy Euro 7 przez 10 lat lub 200 000 kilometrów od wyprodukowania. W przypadku normy Euro 6 jest to obecnie 5 lat lub 100 000 kilometrów.

Mazda Mx5

Tłumik końcowy Cobalt w samochodzie Mazda MX-5 ND ’16. Głośniejszy niż seryjny, ale wciąż mieszczący się z dużym zapasem w obrębie normy emisji hałasu. | Źródło: mat. własny

W przypadku samochodów elektrycznych utrzymana ma być z kolei przez określony czas efektywna pojemność akumulatorów. Ma to rozwiać obawy konsumentów związane z zakupem samochodów elektrycznych, dotyczące szybkiego spadku ich zasięgu po określonej liczbie cykli ładowania. Na tę chwilę wciąż nie podano tutaj konkretów.


Euro 7 – o ile podrożeją samochody?

Autorzy zmian prognozują, że zmiany w przypadku samochodów osobowych będą symboliczne i wyniosą maksymalnie… 90-150 euro (tak, zdaniem politykó tylko tyle, to nie błąd). W przypadku samochodów ciężarowych będzie to już ok. 2700 euro.

Entuzjaści elektromobilności nazywają proponowane zmiany kpiną i zapowiadają walkę o zaostrzenie przepisów. Regulacje w ostatecznym kształcie będą gotowe w 2024 roku.

Źródło: Europa.eu

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.