Ktoś zapłacił 500 tysięcy dolarów za obraz namalowany przez… sztuczną inteligencję

Mateusz PonikowskiSkomentuj
Ktoś zapłacił 500 tysięcy dolarów za obraz namalowany przez… sztuczną inteligencję
{reklama-artykul}
Sztuczna inteligencja zaczyna znajdować się w coraz większej ilości sfer naszego życia. Tym razem trzy osoby z Francji należące do artystycznego kolektywu „Obvious” postanowiły użyć specjalnie zaprojektowanej sieci neuronowej do stworzenia malowidła lub jak kto woli pełnoprawnego „obrazu”. Okazuje się, że to dzieło sprzedało się za blisko… pół miliona dolarów w jednym z najbardziej prestiżowych domów aukcyjnych na terenie Londynu.



Można było myśleć, iż to właśnie Banksy dał prawdziwy popis tego, jak powinny wyglądać aukcje, jednak 432 tysiące dolarów zapłacone za obraz wygenerowany przy pomocy tylko i wyłącznie algorytmów to już… coś zupełnie innego. Grupa wspomnianych trzech osób promuje całe wydarzenie jako pierwszą na świecie sprzedaż obrazu stworzonego przez sztuczną inteligencję.

Jak powstał ten obraz? W bardzo prosty sposób: osoby z Francji użyły algorytmu na licencji Wiki Commons, który był… dostępny publicznie na Githubie. Program przeszukuje obrazy, wybiera niektóre z nich i łączy piksele w całość jednocześnie wypluwając dzieło, które możecie zobaczyć poniżej. Reszta to już tylko i wyłącznie kreatywny marketing, który przekłada się na zarobek.



aiobraz2

Ian Goodfellow znany również jako G.A.N, który jest odpowiedzialny za sieć neuronową stwierdził, iż nie miał on pojęcia, że efekt jego pracy będzie można sprzedać za takie pieniądze. Oczywiście zarówno Goodfellow, jak i osoby z Francji będą miały w tej sytuacji korzyść.

A teraz pora na najlepsze. Na aukcji, podczas której anonimowy kupiec zdecydował się wydać ogromną sumę na obraz stworzony przez sztuczną inteligencję znalazły się również rzeczywiste dzieła takich twórców, jak chociażby Roy Lichtenstein czy Andy Warhol – obrazy obu panów sprzedały się w kwotach od 75 do 87 tysięcy dolarów – jak widać nie miały one szans z malowidłem generowanym tylko i wyłącznie przy pomocy mocy obliczeniowej komputera.



Jaki będzie finał tej sytuacji? Tego nie do końca wiadomo. Bardzo możliwe, że niedługo na aukcjach pojawią się kolejne tego typu „dzieła”, które mogą zostać wykonane praktycznie znikomym nakładem pracy.

Źródło: New York Times

Mateusz PonikowskiWspółzałożyciel serwisu instalki.pl od ponad 18 lat aktywny w branży mediów technologicznych.