Seksbomba od Space Engine Systems
Kanadyjska firma Space Engine Systems (SES) ogłosiła, że pierwsze testy niezwykłego pojazdu odbędą się w prowincji Manitoba. To właśnie w tym miejscu sprawdzony zostanie prototyp silniku maszyny, która ma dopiero zostać zbudowana.
Firma podaje, że demonstracja będzie polegać na zrzuceniu Sexbomb z gigantycznego balonu z wysokości ok. 33,5 kilometra. Statek rozpędzi się do prędkości ok. 2500 km/h, zanim włączy silniki i przyspieszy do prędkości ponad 5954 km/h przed lądowaniem. Silnik będzie korzystał z wielopaliwowego systemu spalania „nietoksycznych paliw płynnych i stałych”.
SES podaje, że chce wykonać pierwszą misję z załogą do 2025 roku, już na pokładzie pojazdu trzeciej generacji Hello-2, którego loty poprzedzą testy Hello-1. Mowa tutaj o komercyjnym locie turystycznym. Bilety mają kosztować jedną trzecią tego, ile kosztują bilety od innych firm zajmujących się turystyką kosmiczną.
Technologia hipersoniczna ma otworzyć drzwi dla kolejnych innowacji. W komunikacie prasowym czytamy, że pojazdy SES mogłyby „dostarczać ludzkie narządy do przeszczepów ratujących życie z Toronto do Edmonton w 30 minut”. Plany są piękne, ale te jak zawsze zweryfikuje rzeczywistość.
Źródło: GlobeNewswire
