Autonomiczny helikopter stworzony przez NASA ma pomóc naukowcom w odnalezieniu interesujących miejsc badawczych na powierzchni planety – sprzęt posłuży także do mapowania tras dla przyszłych łazików znajdujących się na powierzchni Marsa. To jeszcze nie koniec: NASA widzi w swoim pojeździe potencjał do tego, aby przyczynił się on do znaczącej ewolucji kolejnych śmigłowców oraz statków dla bezzałogowych misji między planetarnych.
Sam śmigłowiec waży zaledwie 1,8 kilograma, posiada cztery wirniki – każdy z nich ma metr długości. Zasilanie dostarczane jest za pomocą specjalnych baterii oraz ogniw słonecznych, które zbierają energię podczas pracy. Wewnętrzny „grzejnik” helikoptera ma poradzić sobie z nocnymi, znacznymi spadkami temperatury na Marsie.
Ostatni z testów śmigłowca odbył się w symulatorze kosmicznym JPL w warunkach podobnych do tych, jakie zastanie on na Marsie – urządzenie musiało także znaleźć sposób na poradzenie sobie ze słabsza grawitacją, która występuje na czerwonej planecie.
Marsjański helikopter od NASA wystartuje razem z łazikiem na rakiecie United Launch Alliance Atlas V w lipcu przyszłego roku – sprzęt dotrze na powierzchnię czerwonej planety w lutym 2021 roku, sama podróż potrwa więc nieco dłużej niż pół roku. NASA jest nastawiona optymistycznie względem swojego sprzętu, a sama misja kosmiczna oraz jej wyzwania zaczynają stawać się coraz mniejszą przeszkodą.
Źródło: DT