Zapłać, by przyspieszyć film. YouTube testuje absurdalną zmianę

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Zapłać, by przyspieszyć film. YouTube testuje absurdalną zmianę

YouTube znów testuje granice cierpliwości darmowych użytkowników. Serwis rozpoczął eksperyment, który może sprawić, że jedna z najbardziej podstawowych i lubianych funkcji trafi wyłącznie do abonentów Premium. Wygląda na to, że Google szuka kolejnych sposobów na skłonienie widzów do sięgnięcia po portfel. Przypomnijmy, że płatna wersja już dziś kusi brakiem reklam, możliwością odtwarzania w tle czy pobierania filmów offline.



Kolejna podstawowa opcja tylko dla użytkowników YouTube Premium?

YouTube testuje kontrowersyjne zmiany mogące mocno wpłynąć na sposób oglądania filmów dla użytkowników, którzy nie posiadają wersji Premium. Według doniesień użytkowników serwisu Reddit platforma sprawdza wariant, w którym kontrola prędkości odtwarzania jest dostępna tylko dla wybranych osób.

W ramach eksperymentu część kont nadal może swobodnie przyspieszać i spowalniać wideo, podczas gdy inni napotykają blokadę i dostęp do tej funkcji mają wyłącznie w ramach subskrypcji Premium. Jeśli testy wypadną pomyślnie, niewykluczone, że Google na stałe przeniesie tę opcję za paywall – sama firma na razie milczy w tej sprawie.



Okazuje się, że testy prowadzone są już także w Polsce. Cześć użytkowników YouTube nie może przyspieszać lub spowalniać filmów, o ile nie ma wersji Premium. Celem jest sprawdzenie reakcji użytkowników oraz tego, czy ograniczenie tej funkcji przełoży się na wzrost liczby subskrypcji. Część naszej redakcji również została objęta zasięgiem eksperymentu, lecz był on wyłącznie chwilowy. Po jednym dniu wszystko wróciło do normy.

Funkcja, bez której wielu użytkowników nie wyobraża sobie YouTube’a

Regulacja prędkości odtwarzania to dla sporej części widzów nie dodatek, a podstawowe narzędzie codziennego korzystania z YouTube’a. Przydaje się np. przy długich materiałach publicystycznych, pozwalając skrócić czas oglądania lub lepiej zrozumieć bardziej złożone fragmenty. Dla części osób ma też znaczenie czysto praktyczne i zdrowotne – ułatwia skupienie, przyswajanie treści technicznych czy naukę języków.

Nic więc dziwnego, że ewentualne ograniczenie tej opcji budzi emocje, zwłaszcza że w tle pojawia się również kalkulacja biznesowa. Wolniejsze lub „normalne” odtwarzanie oznacza dłuższy kontakt z reklamami i większą motywację do sięgnięcia po abonament Premium.

Coraz więcej użytkowników decyduje się na subskrypcję Premium

YouTube konsekwentnie rozwija swój abonament Premium, który poza brakiem reklam oferuje m.in. odtwarzanie w tle i możliwość pobierania filmów offline. Serwis już wcześniej testował blokowanie niektórych funkcji dla darmowych użytkowników, w tym odtwarzania w 4K. Równocześnie eksperymentował z surowszym podejściem do blokerów reklam i bardziej inwazyjnymi formatami reklamowymi, starając się zarówno przyciągnąć nowych abonentów, jak i chronić przychody z reklam. Strategia ta najwyraźniej się sprawdza. Dziś YouTube Premium i YouTube Music mają już ponad 100 milionów subskrybentów.

Źródło: Android Authority


⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.