Korzystanie z aplikacji ostrzegających o fotoradarach – jak Mapy Google i Yanosik – w Niemczech już teraz jest nielegalne. Przepisy obowiązują od 2019 roku, ale w praktyce bywają omijane. Teraz kraje związkowe chcą to zmienić i zaostrzyć prawo, tak aby zakaz był jednoznaczny i skuteczniejszy w egzekwowaniu.
Zakaz w Niemczech już istnieje, ale ostrzeżenia o fotoradarach nadal pomagają kierowcom
Zgodnie z obowiązującymi od 2002 roku przepisami niemieckiego prawa drogowego kierowca nie może korzystać z urządzeń ostrzegających o fotoradarach lub kontrolach prędkości. Od 2019 roku prawo dopracowano i objęto nim także aplikacje instalowane na smartfonach i tabletach. Nie zakazano samego posiadania takiej aplikacji w telefonie, ale samej „operacyjnej gotowości” lub korzystania w trakcie jazdy.
W praktyce oznacza to, że aplikacje takie jak Yanosik czy Mapy Google mogą być zainstalowane na urządzeniu mobilnym, lecz funkcja ostrzegania o fotoradarach musi być wyłączona podczas jazdy po Niemczech. Warto o tym pamiętać przed wybraniem się za naszą zachodnią granicę.

Kraje związkowe chcą uszczelnić przepisy
Zdaniem krajów związkowych problemem jest fakt, że obecny zakaz często działa tylko wtedy, gdy policja przypadkiem natrafi na aktywną aplikację podczas kontroli. Bundesrat wskazał, że niektóre aplikacje wciąż reklamuje się jako narzędzia ratujące prawo jazdy, co podważa sens obowiązujących regulacji. Samorządy domagają zaostrzenia przepisów i ujednolicenia ich z praktyką innych państw UE, m.in. Francji, gdzie takich aplikacje zakazano znacznie szerzej.
Przeciwko zmianom opowiada się Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec (Bundesverkehrsministerium). Resort podkreśla, że prawo już teraz zabrania korzystania z ostrzegania o fotoradarach. Kluczowe dla osiągnięcia celu mają być częstsze kontrole i realne kary, a nie kolejne przepisy. Stanowisko to przedstawiła rzeczniczka ministra Patrick Schnieder, zaznaczając, że skuteczność zakazu zależy głównie od jego egzekwowania przez kraje związkowe.
Co to oznacza dla polskich kierowców?
Ostrzeżenia o fotoradarach są już zakazane w Niemczech. Włączenie ich grozi mandatem i punktem karnym. Postulowane zmiany mają sprawić jednak, że tłumaczenia kierowców o tym, że aplikacja nie była włączona, przestaną działać.
W jaki sposób zakaz powinien stać się jeszcze bardziej jednoznaczny i trudniejszy do obejścia? Na ten moment nie ma gotowego projektu ustawy, ani zbyt wielu propozycji zmian w przepisach. Jedną z nich może być wprowadzenie odpowiedzialności pasażera za udzielanie ostrzeżeń kierowcy oraz zmiana kwalifikacji prawnej aplikacji na kategorycznie niedozwoloną w pojeździe.
Źródło: Instalki.pl via spiegel.de