YouTube Premium Lite nadchodzi. Będzie taniej, ale jakim kosztem

Piotr MalinowskiSkomentuj
YouTube Premium Lite nadchodzi. Będzie taniej, ale jakim kosztem

Już wkrótce powinniśmy doczekać się debiutu subskrypcji YouTube Premium Lite, która powinna przekonać do siebie osoby chcące po prostu oglądać materiały bez reklam i nic poza tym. Testy nowości prowadzono przez kilka ostatnich miesięcy na terenie kilku państw. Google jest najwyraźniej gotowe do udostępnienia tańszego abonamentu, lecz wciąż nie znamy jego ceny, ani listy krajów, gdzie miałby zostać wprowadzony w pierwszej kolejności.



YouTube Premium za drogi? Już wkrótce przestaniesz tak mówić

Polacy mają obecnie dostęp do wyłącznie jednego progu subskrypcyjnego. Standardowy wariant obejmujący pojedyncze konto kosztuje 25,99 złotych miesięcznie. Można nieco zaoszczędzić poprzez wybór opcji rodzinnej (46,99 zł miesięcznie; obejmuje 6 osób zamieszkujących wybrane gospodarstwo domowe) lub studenckiej (14,99 zł miesięcznie). Wtedy można cieszyć się brakiem reklam, pobieraniem filmów i oglądaniem ich offline, odtwarzaniem materiałów w tle, a także wieloma innymi regularnie dodawanymi benefitami.

Wyznaczone przez Google kwoty są dla wielu osób zaporowe i nic dziwnego, że część konsumentów woli po prostu przemęczyć reklamy – wszystko po to, by nie uszczuplać swojego portfela. Problem dostrzegł najprawdopodobniej sam koncern, który nie tak dawno rozpoczął testy tańszej subskrypcji o nazwie Lite. Stosowną opcję dostrzegli mieszkańcy kilku krajów, teraz sprawę po raz kolejny poruszyła redakcja Bloomberg zwiastująca rychły debiut przyjemnej aktualizacji.



YouTube (Android) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Okazuje się, że YouTube Premium Lite zostanie okrojone z większości obecnie występujących benefitów. Użytkownicy płacący mniej nie doświadczą obsługi YouTube Music, opcji pobierania filmików czy oglądania zawartości w tle. Głównym atutem abonamentu będzie rzecz jasna usunięcie reklam z WIĘKSZOŚCI materiałów. Nie wiadomo co to dokładnie znaczy, trudno sobie wyobrazić, by pomimo płacenia wyświetlano irytujące spoty podczas oglądania ulubionych klipów.

Czy internauci zostaną zachęceni do wydania pieniędzy?

Na szczegóły musimy jeszcze trochę poczekać. Jedno jest pewne – Google za wszelką cenę chce sprawić, by jak najwięcej osób zasilało koncern chociażby małym zastrzykiem gotówki. Czy jednak firmie zależy na transferze wszystkich klientów? Wątpię, reklamodawcy są na YouTube główną siłą napędową i generują platformie coraz większe zyski. Czas pokaże jaki dokładnie plan ma technologiczny gigant.

Jeśli zaś chodzi o oficjalne ogłoszenie nowości, to zapewne nastąpi ono stosunkowo niedługo. Wcześniejsze testy prowadzono poza Stanami Zjednoczonymi, teraz i mieszkańcy tego kraju zaczynają dostrzegać opcję opłacenia tańszej subskrypcji. Kto wie, być może prezentacja odbędzie się jeszcze w pierwszym kwartale bieżącego roku?

Na koniec pytanie za sto punktów – płacicie za YouTube Premium czy może wolicie oglądać coraz dłuższe reklamy?


Źródło: Bloomberg / Zdjęcie otwierające: materiał własny

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.