Xiaomi pragnie niezależności. Jakie zmiany czekają HyperOS?

Piotr MalinowskiSkomentuj
Xiaomi pragnie niezależności. Jakie zmiany czekają HyperOS?

Wygląda na to, że Xiaomi chce podążać szlakiem wytyczonym przez swoich chińskich konkurentów. Coraz więcej plotek krąży na temat potencjalnego odejścia od usług amerykańskich koncernów. Jeśli producent faktycznie podjąłby taki krok, to HyperOS zostałby kolejnym systemem operacyjnym pozbawionym rozwiązań autorstwa Google. Czy jednak udałoby się wtedy utrzymać dotychczasową popularność? To pytanie, na które obecnie trudno udzielić odpowiedzi.



Xiaomi niczym Huawei – czy to ma jakiekolwiek szanse powodzenia?

Jeśli chodzi o tytułowy system HyperOS, to od dawna stara się on być czymś więcej niż tylko prostą nakładką na Androida. Ostatnio informowaliśmy o rozpoczęciu wdrażania aktualizacji 2.2, która już wkrótce powinna zagościć na wybranych smartfonach. Producent zadbał tym razem o usprawnienia związane z aplikacją aparatu – doczekamy się minimalistycznego trybu oraz dodatkowych trybów kolorystycznych. Nie zabraknie też zwiększenia wydajności czy poprawy jakości interfejsu.

Jak wynika z ustaleń redakcji portalu XiaomiTime, kilkoro chińskich gigantów technologicznych ma ambitny plan. Mowa oczywiście o Xiaomi, OPPO, vivo, OnePlus oraz Huawei – firmy chcą podobno uruchomić alternatywę dla Androida, która byłaby pozbawiona jakichkolwiek usług Google. Przełom powinien nadejść już wraz z premierą HyperOS 3 – wtedy dojdzie do przetarcia pewnych szlaków.



Powyżej wymienione podmioty czują się coraz pewniej, ponieważ pierwszy znaczący krok został już wykonany. Huawei nie tylko zrezygnował z oferty Google, ale też utworzył autorską alternatywę dla kluczowych narzędzi, cyfrowego sklepu czy operacyjnego systemu. To bardzo długi proces, lecz już teraz widać jego pierwsze skutki. HarmonyOS cieszy się coraz większą popularnością, zwłaszcza na terenie Chin – globalnie wygląda to znacznie gorzej.

Nic więc dziwnego, że swoich sił spróbować chce także Xiaomi, choć obecnie nie brzmi to jak scenariusz bez wad. Producent sprzedaje mnóstwo smartfonów na całym świecie, niekiedy wygrywa nawet z Apple oraz Samsungiem. Wdrożenie autorskich rozwiązań bez wątpienia poskutkowałoby utratą milionów konsumentów, niedostępnością wielu aplikacji czy obniżeniem zainteresowania przez inwestorów. Zapewne pomogłoby miliardowe inwestycje w opracowanie alternatywnych usług, ale czy byłoby to warte zachodu?

Wszystko ma odbywać się stopniowo

Zapewne nie, dlatego też nie dojdzie do przeprowadzenia jednorazowej akcji. Nie ma na razie mowy o pełnym rozstaniu z Google, doczekamy się raczej stopniowego ulepszania własnego ekosystemu. Do tego dojdzie stopniowe zmniejszanie zależności, stworzenie wariacji oprogramowania specyficznych dla konkretnego rynku czy proponowanie programistom korzystnych i atrakcyjnych warunków współpracy. HyperOS 3 ma być przełomowy, ale spokojnie – nie dojdzie do stanowczego odcięcia od narzędzi, które wykorzystujecie każdego dnia.

Współpraca z innymi chińskimi gigantami także może znacząco pomóc, trudno przecież wyobrazić sobie tworzenie kilku odrębnych systemów przez każdy podmiot. Mimo wszystko firmy muszą być przygotowane na różne sankcje, obostrzenia i inne niekorzystne sytuacje. Posiadanie alternatywnego planu może okazać się kluczowe, by np. szybko wprowadzić własne oprogramowanie na chiński rynek.

Korzystalibyście ze smartfonów Xiaomi pozbawionych aplikacji i usług Google?


Źródło: XiaomiTime / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Maksym Słomski)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.