XChat blisko debiutu. Tak Elon Musk chce pokonać WhatsAppa i Signala

Paweł BliźniukSkomentuj
XChat blisko debiutu. Tak Elon Musk chce pokonać WhatsAppa i Signala

XChat zbliża się do premiery i ma być jednym z najważniejszych elementów przebudowy platformy X. W App Store pojawiła się już oficjalna data debiutu, wyznaczona na 17 kwietnia. Na początek aplikacja trafi na iPhone’y i iPady.



Zakończono też szerokie testy beta, w których uczestniczyły tysiące użytkowników, co oznacza, że projekt jest gotowy do publicznego wdrożenia.

WhatsApp i Signal nie potrafią uszanować prywatności. Elon Musk stwierdził, że zrobi to lepiej

XChat nie jest zwykłym komunikatorem. To projekt, który Musk traktuje jako fundament swojej wizji superaplikacji.



Najważniejszym elementem jest tu szyfrowanie end‑to‑end, które ma gwarantować, że treści rozmów pozostają wyłącznie między nadawcą a odbiorcą. Musk buduje wokół tego narrację o pełnej prywatności, podkreślając, że nawet dostawca usługi nie ma dostępu do wiadomości. Aplikacja blokuje też wykonywanie zrzutów ekranu, co ma ograniczyć ryzyko wycieku treści rozmów.

Do tego dochodzi możliwość edytowania i usuwania wysłanych wiadomości, tryb znikających treści oraz obsługa czatów grupowych i połączeń głosowych. To zestaw funkcji, który stawia XChat w bezpośredniej konkurencji z WhatsAppem, Signalem i Telegramem.

Premiera komunikatora zbiega się z momentem, w którym temat bezpieczeństwa wiadomości wraca na pierwsze strony. Musk publicznie podważa zaufanie do WhatsAppa, sugerując, że Meta umożliwia dostęp do zaszyfrowanych treści. W tym samym czasie raporty wskazują, że FBI było w stanie uzyskać dostęp do wiadomości w Signal poprzez historię powiadomień w iPhone’ach.

Pavel Durov dorzuca swoje, nazywając deklaracje WhatsAppa o bezpieczeństwie największym oszustwem konsumenckim w historii. Ponadto wytyka Signalowi luki w ochronie powiadomień. Apka pojawia się więc w idealnym momencie, by wykorzystać rosnące wątpliwości wobec konkurencji i zaproponować alternatywę, która ma być z definicji bezpieczniejsza i bardziej przejrzysta.

Co docelowo ma oferować XChat? Wszystko

Musk od dawna zapowiada, że chce przekształcić swoją platformę w zachodni odpowiednik chińskiego WeChatu, czyli miejsce, w którym komunikacja, płatności, rezerwacje, usługi finansowe i handel funkcjonują w jednym ekosystemie.


XChat ma być pierwszym krokiem, który pozwoli użytkownikom przenieść codzienną komunikację do środowiska kontrolowanego przez X. Aplikacja stopniowo przyzwyczai ich do korzystania z kolejnych usług w ramach tej samej platformy.

To fundament, na którym Musk będzie mógł budować kolejne warstwy usług – od płatności, przez rezerwacje, po narzędzia inwestycyjne i handlowe.

Na razie nie wiadomo, czy wszystkie funkcje XChat będą dostępne bezpłatnie. Dotychczasowe decyzje firmy sugerują, że część narzędzi może trafić za paywalla w ramach subskrypcji premium. To otwiera pytania o to, czy komunikator stanie się masowym narzędziem, czy raczej produktem kierowanym do użytkowników gotowych płacić za dodatkowe funkcje.

Źródło: Digital Trends / Zdj. otwierające: X (XChat)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.