Windows 11 wyprzedził swojego poprzednika. Zajęło mu to 4 lata

Piotr MalinowskiSkomentuj
Windows 11 wyprzedził swojego poprzednika. Zajęło mu to 4 lata

Najnowsze statystyki nie pozostawiają większych złudzeń – Windows 11 jest zainstalowany na pokaźniejszej liczbie komputerów niż swój poprzednik. Ten przełomowy moment nastąpił po niemalże czterech latach od oficjalnej premiery oprogramowania. Microsoft robił wszystko, by możliwie najwięcej osób porzuciło system Windows 10 i najwyraźniej misja została zakończona powodzeniem. Nie zabrakło jednak licznych kontrowersji, nadszarpnięcia wizerunku oraz wielu innych problemów skutecznie zniechęcających do używania rozwiązań ze stajni amerykańskiego molocha.



Windows 11 zdetronizował swojego poprzednika – nareszcie

Minione cztery lata trudno podsumować w jednym akapicie. Najbardziej zapamiętałem mnogość kłopotów generowanych przez aktualizację 24H2 i fakt, że trafiła ona do wszystkich konsumentów dopiero dwa miesiące temu. Trudno też przejść obojętnie obok nachalnych reklam (często takich pełnoekranowych) wprost zmuszających do zakupu nowego komputera i porzucania przestarzałego oprogramowania. Te i inne zabiegi zapewne przyczyniły się do osiągnięcia tytułowego kamienia milowego.

Statystyki udostępniane przez Statcounter podawane są często jako te najbardziej wiarygodne. Dlatego też nie można przejść obojętnie obok najnowszego zestawienia prezentującego popularność wybranych systemów operacyjnych. Jest ono bowiem dosyć wyjątkowe i na pewno zapisze się w historii. Windows 11 po raz pierwszy wyprzedził bowiem system Windows 10 pod względem obecności na laptopach, komputerach stacjonarnych, a także handheldach. Czy jednak faktycznie wszystkie osoby dokonały przesiadki dobrowolnie?



Windows 11 – dokonaj przesiadki jak większość użytkowników

Zostanie liderem popularności bez wątpienia brzmi ambitnie, ale należy zwrócić uwagę na kilka kwestii. Każdy producent dostarcza swoje nowe laptopy ze świeżym oprogramowaniem, podobnie zresztą ma się sprawa z gotowymi jednostkami stacjonarnymi. Raczej mało kto jest skłonny do wydania kilkuset złotych na system, który już za kilka miesięcy przestanie otrzymywać jakiekolwiek łatki poprawiające prywatność i bezpieczeństwo. Liczba osób dokonujących przesiadki robi to więc ze względu na brak sensownych alternatyw.

Niestety trudno oszacować ile użytkowników faktycznie porzuciło system Windows 10 z chęci spróbowania czegoś nowego lub potrzeby używania najnowszych funkcjonalności.

Windows 10 jeszcze nigdzie się nie wybiera

Proces wygaszania popularnego oprogramowania nie należy do najszybszych. Zapewne jeszcze przez kilka lat miliony osób będą kurczowo trzymać się dziesięcioletniego już systemu – zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę możliwość otrzymania dodatkowego roku wsparcia. Nie wszyscy też marzą o obecności szeregu rozwiązań napędzanych przez sztuczną inteligencję. Są również konsumenci nie mający potrzeby wymieniać swojego niekompatybilnego sprzętu.

Jedno jest jednak pewne – nie spodziewałbym się, że popularność Windowsa 11 zacznie magicznie spadać. Raczej będzie ona dynamicznie rosnąć i Microsoft zrobi wszystko, by coraz mniej osób korzystało z poprzedniego oprogramowania. Może w tym pomóc nadchodząca aktualizacja 25H2, jak i likwidacja najbardziej palących błędów czy innych niedogodności.


Przyznajcie się – nadal używacie systemu Windows 10 czy może postawiliście na alternatywne rozwiązania pokroju Linuxa, ChromeOS bądź macOS?

Źródło: Statcounter / Zdjęcie otwierające: Microsoft, unsplash.com (@brandsandpeople)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.