Windows 11 ma nowe reklamy. Wyglądają jak ostrzeżenie

Piotr MalinowskiSkomentuj
Windows 11 ma nowe reklamy. Wyglądają jak ostrzeżenie

Windows 11 zaczął wyświetlać kolejne reklamy, które dosyć mocno zaniepokoiły użytkowników. Nowość występuje bowiem na łamach często odwiedzanego elementu interfejsu i prezentuje się niczym groźne ostrzeżenie wymagające podjęcia natychmiastowej interwencji. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna – chodzi tak naprawdę o zachęcenie do subskrypcji popularnej platformy i zrobienia kopii zapasowej swoich wszystkich plików. Konsumenci nie kryją frustracji tą agresywną praktyką.



Windows 11 po raz kolejny straszy i irytuje swoich klientów

Tytułowy system operacyjny jest coraz bardziej popularny. Zostawia w tyle oprogramowanie, które już za kilka miesięcy straci swoje oficjalne wsparcie. Amerykański gigant nie myśli jednak nawet o zmianie polityki od lat uważanej za agresywną i nie do końca prokonsumencką. Tym razem mamy do czynienia z następną falą ukrywania spotów reklamową za płaszczykiem troski o prywatność i bezpieczeństwo mniej lub bardziej wrażliwych danych.

Wygląda na to, że Microsoft zaczął jeszcze nachalniej zachęcać do używania programu OneDrive pozwalającego na przechowywanie plików w chmurze. Jak wynika z doniesień portalu Windows Latest, na łamach menu Start zaczęło pojawiać się kolejne irytujące powiadomienie – możecie je zobaczyć poniżej. Alert prezentowany jest na żółtym tle i jednoznacznie zaleca podjęcie odpowiednich działań. Wszystko to wzbogacono ikoną wykrzyknika, więc użytkownik ma prawo pomyśleć, że właśnie dzieje się coś poważnego.



Windows 11 – pobierz system z naszej bazy danych

Nie ma jednak żadnych powodów do obaw. Producent zaserwował użytkownikom typowego straszaka – tak naprawdę mamy do czynienia ze zwykłą reklamą autorskiego oprogramowania. Microsoft chce w ten sposób zachęcić pokaźniejszą grupę osób do pamiętania o korzyściach płynących z przechowywania plików, aplikacji, ustawień i haseł wewnątrz chmury. Szkoda tylko, że zostało to podane w niezbyt adekwatnej formie.

Polacy mają mnóstwo szczęścia – warto o tym wiedzieć

Konsument ma dwa wyjścia. Może on wyrazić ciekawość i kliknąć przycisk Kontynuuj – wtedy też zostanie przeniesiony do dedykowanej sekcji oprogramowania oraz poproszony o wykonanie kolejnych kroków. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by usunąć powiadomienie z interfejsu. Co prawda samo przechowywanie danych w chmurze jest darmowe, lecz wyłącznie do 5GB – to wartość wręcz absurdalnie mała dla większości osób. Później należy zapłacić i zapewne na to liczy koncern.

Co ciekawe, redakcja Windows Latest nie znalazła sposobu na trwałe wyłączenie irytującego alertu. Rezygnacja z wyświetlania reklam i rekomendacji nie pomaga – pozostaje mieć nadzieję, że to błąd. Jeśli zaś chodzi o polskich użytkowników, to oni raczej nie zobaczą powyżej opisanej reklamy. Unia Europejska wymusiła wprowadzenie stosownych zmian łagodzących agresywną politykę amerykańskiego giganta. To naprawdę bardzo dobra wiadomość.

Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż firma nie znajdzie żadnego sprytnego sposobu na obejście nałożonych regulacji. Wierzycie w to?


Źródło: Windows Latest / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@windows)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.