Windows 11 usuwa kolejną aplikację. Czy są jakieś alternatywy?

Piotr MalinowskiSkomentuj
Windows 11 usuwa kolejną aplikację. Czy są jakieś alternatywy?

Kolejny program znika z systemu Windows 11, ale czy ktokolwiek będzie rozpaczał? Microsoft poinformował, że Mapy przestaną widnieć na łamach wbudowanego sklepu. To dosyć przewidywalny scenariusz, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę decyzje podjęte przez koncern w przeciągu ostatniego roku. Usługa nie jest dostarczana już z najnowszą wersją oprogramowania, wkrótce natomiast dojdzie do jej całkowitego uśmiercenia. Czy istnieją jednak godne uwagi alternatywy?



Windows 11 jeszcze uboższym systemem, ale to nic złego

Technologiczny gigant skupia się ostatnio na wdrażaniu rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję. Doszło chociażby do publicznego debiutu funkcji Recall, której testy trwały od niemalże roku. Teraz jeszcze więcej konsumentów może skorzystać z interaktywnej osi czasu, gdzie zapisywane są niemalże wszystkie akcje wykonane na danym komputerze. Kontrowersyjnie, ale jakże pomocnie.

Microsoft znany jest też z regularnego likwidowania przestarzałych usług. Zdajecie sobie zapewne sprawę z tego, że niedawno pod młotek trafił edytor WordPad – zamiast tego dynamicznie rozwijany jest Notatnik wzbogacony o m.in. licznik znaków czy generator tekstu. Niedługo identyczny los spotka aplikację Mapy, która swoje czasy świetności ma już dawno za sobą. Świadczy o tym brak jej domyślnej dostępności w wersji 24H2 najnowszego oprogramowania.



Windows 11 – pobierz z naszej bazy danych

Chętni użytkownicy nadal mogą pobrać program z poziomu Microsoft Store, choć ten stan rzeczy nie potrwa zbyt długo. Do definitywnego uśmiercenia dojdzie w przeciągu maksymalnie kilku najbliższych miesięcy. Jeśli wierzyć oficjalnej dokumentacji producenta: przełomowy moment nadejdzie w lipcu bieżącego roku. Wtedy też wdrożona zostanie aktualizacja sprawiająca, że usługa stanie się całkowicie bezużyteczna. Dokładnie tak, to kres platformy mającej niegdyś zadatki na konkurencję dla Map Google.

Czy ktokolwiek będzie tęsknił?

Grono aktywnych użytkowników raczej nie było przesadnie pokaźne. Likwidacja bez wątpienia okaże się jednak smutna dla zwolenników bazy danych nawigacji TomTom – dokładnie ta popularna firma stała za informacjami wyświetlanymi wewnątrz aplikacji Mapy. Jeśli należycie do grona osób używających usuwanego programu, to musicie zdawać sobie sprawę z kilku kluczowych rzeczy.

Microsoft pozbędzie się przy okazji większości powiązanych usług czy technologii. Zabraknie chociażby narzędzi Windows UWP Map control czy API map, co może być szczególnie problematyczne dla deweloperów. Przeciętni konsumenci muszą natomiast zdawać sobie sprawę z zapisywanych lokalnie danych – nie znikną one z urządzenia, ale ponowne ich użycie stanie się praktycznie niemożliwe. Zamiast tego można od nowa zacząć budować historię tras za pośrednictwem przeglądarkowej wersji Bing Maps – usługa nigdzie się nie wybiera.

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by całkowicie przesiąść się na konkurencyjne rozwiązania. Mapy Apple, Mapy Google, Waze czy OpenSteetMap to usługi znacznie popularniejsze od likwidowanego programu.


Źródło: Microsoft / Zdjęcie otwierające: Microsoft

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.