Na tę funkcję czekaliście latami. Windows 11 ma teraz więcej sensu

Piotr MalinowskiSkomentuj
Na tę funkcję czekaliście latami. Windows 11 ma teraz więcej sensu

Lutowa aktualizacja Windows 11 właśnie wylądowała i trzeba przyznać, że Microsoft naprawdę się postarał. Wprowadzono bowiem szereg długo wyczekiwanych funkcji, które pozwolą oszczędzić mnóstwo czasu. Nie zabrakło oczywiście poprawy wydajności, eliminacji wielu błędów i dbałości o kompatybilność z kolejnymi sterownikami czy programami.



Windows 11 nareszcie zacznie mówić konsumenckim głosem?

Microsoft chwali się popularnością swojego systemu, a jednocześnie klienci obrzucają błotem firmę za nachalne funkcje napędzane AI oraz przytłaczającą liczbę reklam. Ten stan rzeczy odwrócić może ten update, który właśnie jest wprowadzany na serwery. Już niedługo powinien trafić do wszystkich osób, nawet tych spoza Windows Insider Program.

Najważniejsza nowość to bez wątpienia Cross Device Resume, czyli rozwiązanie zaprezentowane już w maju ubiegłego roku. Pozwala ono na rozpoczęcie zadania na smartfonie z systemem Android i dokończenie go z poziomu komputera osobistego. Można to porównać do funkcji Handoff znanej z konkurencyjnego ekosystemu. Dotychczas jednak zasięg działania opcji był niezwykle ograniczony.



Producent dał znać o integracji z usługami pokroju Spotify, Word, Excel, PowerPoint oraz przeglądarką od Vivo. Jeśli natomiast posiadacie urządzenia marki Honor, Oppo, Samsung, Vivo i Xiaomi, to możecie również pracować z plikami online otworzonymi za pomocą aplikacji Copilot. Oczywiście nie muszę chyba dodawać konieczności połączenia telefonu i komputera poprzez specjalną aplikację.

Co jeszcze czeka na użytkowników?

Najnowsza aktualizacja to również usprawnienia wewnątrz usługi MIDI, a także więcej opcji personalizacji dla funkcji Narrator, co przyda się szczególnie osobom z niepełnosprawnościami. Przeprojektowano też nieco sekcję ustawień, teraz znacznie łatwiej znajdziecie informacje na temat urządzenia, z którego korzystacie.

Microsoft zdecydował się również na aktualizację mechanizmu Windows Hello, który teraz nareszcie wspiera zewnętrzne czytniki linii papilarnych. Dotychczas kompatybilność oferowana była wyłącznie z wbudowanymi czytnikami, mamy zatem do czynienia ze sporą poprawką kwestii bezpieczeństwa.

Oprócz tego naprawiono sporo błędów. Szczególnie istotna łatka dotyczy braku responsywności ekranu blokady.

Źródło tekstu: Microsoft, ZDNET / Zdjęcie otwierające: Microsoft


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.