To nie tak miało wyglądać. Windows 11 miał już definitywnie wyprzeć „dziesiątkę”, tymczasem najnowsze dane pokazują wyraźny zwrot – starszy system znów zyskuje udziały i użytkowników.
Udziały Windows 11 spadają zamiast rosnąć – co się dzieje?
W czerwcu 2025 roku miała miejsce mijanka. Według niektórych źródeł udziały Windows 11 po raz pierwszy w historii były wtedy większe niż Windows 10. Koniec wsparcia dla Windows 10 miał być gwoździem do trumny dla poprzedniej wersji OS-u Microsoftu. O ile do października 2025 roku wszystko szło po myśli giganta z Redmond, to niedawno, niespodziewanie, trend ten się odwrócił.
Windows 11 od listopada traci udziały rynkowe, a dziesiątka mocno je nadrabia. Najnowsze dane udostępnione przez GlobalStats Statcounter, obejmujące grudzień 2025 roku pokazują to czarno na białym. Windows 11 był zainstalowany na 50,73 procent komputerów z systemem Microsoftu, a Windows 10 na 44,68 procent. Jeszcze parę miesięcy temu stosunek ten wynosił 55,18 procent do 41,71 procent na korzyść nowszego wydania. W oczy rzuca się też skok popularności… Windows 7 z 2,02 procent w lipcu do 3,83 procent w grudniu minionego roku.
Spadek udziałów Windows 11 przy jednoczesnym wzroście Windows 10 sugeruje, że część użytkowników aktywnie rezygnuje z „jedenastki”. Najczęściej wskazywanymi powodami są problemy z wydajnością po aktualizacjach, rosnące zużycie pamięci RAM oraz niekompatybilność starszego sprzętu i sterowników, szczególnie w przypadku laptopów i komputerów używanych do pracy lub gier. W praktyce oznacza to powroty do Windows 10 lub czyste instalacje starszego systemu na nowych nośnikach.
Windows 10 zyskuje także dlatego, że pozostaje bezpiecznym i przewidywalnym wyborem do października 2025 roku. Firmy, instytucje i zaawansowani użytkownicy wolą stabilny system z szerokim wsparciem oprogramowania niż Windows 11, który dla wielu nadal nie oferuje realnych korzyści. W efekcie migracje są cofane lub wstrzymywane, co w statystykach wygląda jak wyraźny zwrot trendu.
Polacy lubią nowego Windowsa
W przypadku naszej kraju statystyki są korzystne dla Microsoftu. Windows 11 ma udziały rzędu 58,63 procent, Windows 10 znika z komputerów (39,63 procent).
Osoby rezygnujące z Windows 10 nie zawsze wybierają jednak Windows 11. Niektórzy dostrzegają, że ciekawą alternatywę dla Windows 10 stanowi Linux. Darmowych dystrybucji jest bez liku – niektóre wyglądają jak Windows, a inne jak macOS, przez co każdy może znaleźć coś dla siebie.
Ilu z Was nadal korzysta z Windows 10? Planujecie przesiadkę na Windows 11, jakiegoś Linuksa, czy może pomimo braku wsparcia nadal będziecie użytkować „dziesiątkę”?
Źródło: Instalki.pl via gs.statcounter.com