Microsoft potrafi zaskoczyć, zarówno w negatywny, jak i pozytywny sposób. Za nieco ponad osiem miesięcy kończy się wsparcie dla systemu Windows 10. Tymczasem producent postanawia wprowadzić do niego zupełnie nową funkcjonalność. Dzieje się to w momencie, gdy firma na każdym kroku zachęca do przesiadki na inne oprogramowanie. Sugeruje też zakup mocniejszego sprzętu strasząc nadchodzącym brakiem aktualizacji zawartości czy jakichkolwiek poprawek zabezpieczeń. Gdzie tu sens czy logika?
Windows 10 wprowadza nową funkcję – zaskoczeni?
Windows 10 dopiero co otrzymał styczniową aktualizację. Naprawia ona przede wszystkim poszczególne błędy, zwiększa stabilność oraz utrudnia życie cyberprzestępcom. Nie zabrakło również wdrożenia kontrowersyjnej funkcjonalności – systemu rekomendacji zewnętrznych aplikacji na łamach menu Start. Co ciekawe, insiderzy dostrzegli jeszcze inną nowość, którą technologiczny gigant postanowił sprytnie przemilczeć.
Podejmowane przez Microsoft decyzje mogą niekiedy wydawać się wręcz irracjonalne. Desperackim wręcz próbom przeniesienia użytkowników na system Windows 11 towarzyszą regularne aktualizacje starszego oprogramowania. Przestanie być ono obsługiwane 14 października bieżącego roku. Co prawda nie mówimy o przesadnie przydatnych czy intrygujących rozwiązaniach, ale to wciąż coś nowego wymagającego pracy doświadczonych programistów oraz deweloperów.
Windows 10 okraszony buildem 19045.5435 wprowadza kilka ciekawych ulepszeń do kalendarza dostępnego z poziomu paska zadań. Konsumenci powinni już wkrótce dostrzec urocze ilustracje świąteczne, a także prognozę pogody w dolnej części interfejsu. Jak możecie zobaczyć na poniższym zrzucie ekranu, Walentynki opatrzone zostały kolorowymi kwiatami oraz sercami. To w gruncie rzeczy bezużyteczna nowość, lecz nadal pewien rodzaju znak, że Microsoft zdaje sobie z popularności niemalże dziesięcioletniego systemu operacyjnego.

Koncern nie zapomina o swoim dziedzictwie
Internauci będą mieli więc jeszcze większą motywację, by sprawdzać aktualne wydarzenia, a przy okazji zostaną zaskoczeni estetyczną grafiką i opcją sprawdzenia obecnych warunków pogodowych. Rozwiązanie zapewne trafi do wszystkich osób wraz z lutową aktualizacją. Osobiście nie spodziewałbym się debiutu czegokolwiek ponadto. Czas pokaże – być może Microsoft po raz kolejny zaskoczy swoich oddanych zwolenników.
Tego typu zmiany najprawdopodobniej nic nie znaczą. Windows 10 regularnie traci dostęp do poszczególnych usług czy funkcjonalności. Wielkimi krokami zbliża się koniec wsparcia dla Microsoft 365, a także aplikacji Poczta, Kalendarz i Kontakty (te zostały zastąpione już przez nową wersję Outlook). Wraz z upływem kolejnych miesięcy będziemy zapewne świadkami podejmowania kolejnych radykalnych kroków przez technologicznego giganta.
- Przeczytaj również: Microsoft na siłę zainstaluje Outlook w Windows 10. Tak usuniesz go na zawsze
Windows 11 nadal nie jest przesadnie popularnym oprogramowaniem, lecz jego pozycja na rynku będzie prawdopodobnie umacniać się stosunkowo dynamicznie. Pozostaje mieć nadzieję, że do 14 października uda się wyeliminować najbardziej irytujące błędy oraz naprawić kłopoty związane z kompatybilnością czy niezadowalającą wydajnością.
Źródło: Neowin, Twitter (X) (@phantomofearth) / Zdjęcie otwierające: Microsoft