To już przesada. Windows 10 bez wsparcia dla Microsoft 365

Piotr MalinowskiSkomentuj
To już przesada. Windows 10 bez wsparcia dla Microsoft 365

Jeśli na Waszym komputerze nieustannie gości Windows 10, to już wkrótce będziecie musieli mocno przemyśleć przesiadkę na nowsze oprogramowanie. Microsoft poinformował bowiem, że za kilka miesięcy zakończy tam obsługę swojego najpopularniejszego pakietu biurowego. Zabraknie wprowadzania jakichkolwiek aktualizacji, co finalnie wpłynie na funkcjonalność poszczególnych aplikacji oraz możliwość występowania irytujących problemów.



Windows 10 z kolejnymi ograniczeniami

Technologiczny gigant robi wszystko, by zmotywować konsumentów do zainstalowania systemu Windows 11. Pełnoekranowe reklamy, problemy z aktualizacjami, nadchodzący koniec wsparcia – teraz do tego grona doszło ograniczenie dostępu do najbardziej popularnych programów. Osoby regularnie opłacające subskrypcję Microsoft 365 muszą mieć się na baczności, bowiem właśnie padła kluczowa data.

Dowiedzieliśmy się właśnie, że 14 października 2025 roku zakończy się wsparcie dla aplikacji wchodzących w skład pakietu Microsoft 365. Zmiana dotyczyć będzie jednak wyłącznie użytkowników systemu Windows 10, co oczywiście nie jest żadnym zaskoczeniem – ten sam dzień przyniesie ze sobą „śmierć” kultowego oprogramowania. Jedynym rozwiązaniem dla abonentów będzie przesiadka na nowszy system, w przeciwnym razie muszą liczyć się z licznymi ograniczeniami.



Technologiczny gigant na szczęście nadal będzie pozwalał na korzystanie z biurowych programów, lecz zwraca uwagę na „problemy z wydajnością i niezawodnością” mogące występować wraz z upływem czasu. Nie podano konkretów, lecz zapewne ma to związek z brakiem dostarczania stosownych aktualizacji zawartości / zabezpieczeń. Jak więc widzicie, Microsoft za wszelką cenę próbuje zmotywować niezdecydowanych konsumentów do porzucenia wieloletnich przyzwyczajeń.

Kup nowy komputer albo pożałujesz

Nie tak dawno firma dawała znać, że w 2025 roku priorytetowym wydatkiem technologicznym powinien być nowy komputer obsługujący system Windows 11. Nadchodzi bowiem swego rodzaju „rewolucja” oraz mnóstwo dodatkowych funkcjonalności wykorzystujących sztuczną inteligencję. Sporo osób jest jednak przeciwna temu obrotowi spraw – nie chcą oni wydawać pieniędzy, a tzw. jedenastka ma zbyt wysokie wymagania sprzętowe, by ich obecny sprzęt ją obsłużył.

Oczywiście istnieje możliwość wykupienia dodatkowego roku wsparcia dla systemu Windows 10, lecz to tylko częściowe rozwiązanie problemu. Nie będzie bowiem mowy o kolejnych aktualizacjach zawartości czy implementacji zaawansowanych rozwiązań. Koniec końców każdy zostanie zmuszony do przesiadki, ale w jaki sposób? Koniec wsparcia dla Microsoft 365 to jeden z kroków wykonanych w tym kontrowersyjnym kierunku.

Najbardziej zaniepokojeni powinni być biznesowi konsumenci korzystający z pakietu biurowego. Brak poprawek bezpieczeństwa może okazać się kluczowy jeśli chodzi o motywację do dokonania zmian sprzętowych na pokładzie przedsiębiorstwa.

Źródło: Microsoft / Zdjęcie otwierające: Microsoft


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.