Office 2010 Starter będzie składał się z dwóch aplikacji: Word i Excel które będą posiadały ograniczoną funkcjonalność. Aplikacje będą radziły sobie z otwieraniem nawet bardzo skomplikowanych dokumentów jednak niektóre funkcje edycji mogą być utrudnione. Producent ograniczy korzystanie z makra, rozbudowanych tabel, komentarzy czy funkcji automatycznego tworzenia spisów treści. Użytkownicy którzy będą chcieli korzystać z bardziej zaawansowanych rozwiązań będą mogli dokonać szybkiej aktualizacji.
W oknie edycji Starter będą wyświetlane reklamy jednak Microsoft zastrzega, że przez pakiet biurowy zamierza promować głównie własne produkty i usługi. Dodatkowo reklamy nie będą w żaden sposób powiązane z treścią edytowanych dokumentów tak jak to jest w przypadku rozwiązań Google.
Gigant z Redmond chce aby darmowy Office trafił nawet na 80% nowych komputerów. Wprowadzenie Office 2010 Starter podyktowane jest obawą o utratę klientów którzy mogą migrować do darmowych pakietów online, np. Dokumenty Google.
Źródło: CNET