Albański rząd podjął decyzję, o wprowadzeniu zakazu korzystania z platformy TikTok – mieszkańcy tamtego kraju nie będą mogli uzyskać dostępu do popularnej usługi przez najbliższy rok. Tak drastyczny krok został wykonany po listopadowej tragedii, gdy jeden z nastolatków zabił swojego kolegę. Lokalne władze nie ukrywają, że pałają do chińskiej aplikacji nienawiścią. Blokadzie towarzyszyć mają programy mające na celu edukowanie młodzieży.
TikTok znika z europejskiego kraju
Najczęściej na temat zakazu korzystania z tytułowej usługi mówi się w kontekście Stanów Zjednoczonych. Tam stosowne dyskusje prowadzone są od dłuższego czasu i wiele wskazuje na to, że restrykcje zaczną obowiązywać od połowy stycznia przyszłego roku. Jak się jednak okazuje, ktoś postanowił globalną potęgę nieco wyprzedzić.
- Sprawdź także: TikTok zostanie zakazany w USA. Ma zniknąć z iOS i Androida
Listopad bieżącego roku był dla albańskiej społeczności dosyć burzliwy. Krajem wstrząsnęła wtedy informacja o zabójstwie 14-latka przez jego rówieśnika. Konflikt pomiędzy nastolatkami toczył się nie tylko w prawdziwym świecie, ale również w przestrzeni internetowej. Do jednej z cyfrowych kłótni doszło niedługo przed tragicznym incydentem. Miał być on momentem, który przelał czarę goryczy – zwłaszcza jeśli chodzi o nastawienie rządu do społecznościowych platform.
TikTok ma być podobno pełen nagrań pośrednio i bezpośrednio nakłaniających do przemocy. Edi Rama, albański premier, bez żadnych ogródek uważa chińską platformę za podsycającą przemoc wśród nieletnich osób. Uważa on aplikację za odpowiednik „osiedlowego bandyty”, wobec którego odpowiednie działania należy podejmować bezzwłocznie. Dlatego też podczas ostatniego spotkania z nauczycielami, rodzicami oraz psychologami ogłosił… zakaz korzystania z aplikacji.
Zakaz obowiązywać będzie przez rok
Ten zacznie obowiązywać 1 stycznia 2025 roku i potrwa przez rok. Przez ten czas dojdzie do wdrożenia szeregu programów mających na celu edukowanie młodzieży. Pomogą one również rodzicom monitorować cyfrową aktywność swoich pociech. Premier podjął taką decyzję również ze względu na zbyt mały wpływ Albanii jeśli chodzi o rozwój usługi. Państwo nie ma wystarczającej siły przebicia, by zmienić algorytm tak, by nie promował niekończącego się piekła języka nienawiści, przemocy i znęcania się”.
ByteDance zdążyło już zabrać głos w sprawie. Stosowne oświadczenie zostało opublikowane na łamach portalu Albanian Post – producent aplikacji TikTok poprosił władze o „wyjaśnienie sprawy”. Podobno nie odnaleziono jakichkolwiek dowodów sugerujących, że uczestnicy listopadowej tragedii nawet posiadali konto na platformie. Materiały pełniące rolę dowodów w sprawie zostały pierwotnie opublikowane na łamach innej usługi.
- Przeczytaj również: TikTok blokuje nieletnim opcję używania upiększających filtrów
Czy mamy do czynienia z początkiem globalnego trendu? Trudno powiedzieć – osobiście w to wątpię. Reakcja albańskiego rządu oczywiście wydaje się zrozumiała, lecz czy w jakikolwiek sposób rozwiąże problem?
Źródło: Polska Agencja Prasowa / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@visuals)