Skype trafił do kosza. Kultowy komunikator już nie działa

Piotr MalinowskiSkomentuj
Skype trafił do kosza. Kultowy komunikator już nie działa

Skype to komunikator, który bez wątpienia zapisze się w cyfrowej historii. Usługa straciła właśnie oficjalne wsparcie producenta, większość użytkowników nie może już zatem korzystać z jej podstawowych funkcjonalności. Jedynym wyjściem jest eksport danych oraz przyzwyczajenie się do nowego stanu rzeczy. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że proces likwidacji programu postępuje seriami. Niektóre rozwiązania nadal pozostaną aktywne – poniżej znajdziecie wszelkie szczegóły.



Skype zniknął, ale czy ktokolwiek jest tym faktem zaskoczony?

Zamieszanie wokół tytułowej aplikacji może wydawać się zaskakujące. Skype lata świetności ma dawno za sobą i mało kto używał akurat tego komunikatora do codziennej komunikacji ze znajomymi czy rodziną. Microsoft oczywiście nie podaje oficjalnych danych dotyczących aktywności użytkowników, ale obstawiam, że główną siłą napędową byli klienci biznesowi. Usługa najwyraźniej cieszyła się wystarczającym uznaniem, ponieważ trudno znaleźć inny argument przemawiający za ogromną aktualizacją, która zadebiutowała w połowie ubiegłego roku.

Skype umarł z kilku powodów. Przejęcie przez amerykańskiego giganta, innowacyjność innych komunikatorów, nieudolny rozwój, brak kluczowych funkcji, mglista grupa docelowa – wszystkie te czynniki spowodowały, że program stał się reliktem przeszłości. Dlatego też likwidacja usługi nie dziwi, choć trudno przejść obok niej obojętnie. Takiego obrotu spraw można było przecież uniknąć, ale dziś nie o tym. Skupmy się na bardziej technicznych aspektach.



Skype (Windows) – pobierz program z naszej bazy danych

Koniec komunikatora ogłoszono pod koniec lutego bieżącego roku. Użytkownicy zostali wtedy poinformowani, że odłączenie wtyczki nastąpi wraz z początkiem maja. Do żadnej zmiany zdania nie doszło: klienci stracili możliwość skorzystania z podstawowych funkcji aplikacji. Zaoferowano im przejście do Microsoft Teams, aplikacji mającej praktycznie identyczne zastosowanie. Koncern na szczęście zadbał o narzędzia umożliwiające płynne wyeksportowanie najważniejszych danych.

Microsoft Teams to (nie)doskonała alternatywa

Jak to bywa w przypadku likwidacji usług przez amerykańskiego molocha, proponowane alternatywy nie są idealne. Identycznie było w przypadku klienta Outlook, teraz mamy do czynienia z powtórką. Co prawda klienci otrzymają możliwość wykonywania indywidualnych i grupowych połączeń, opcję udostępniania plików czy integrację z innymi narzędziami. Mnóstwo osób bez wątpienia zatęskni jednak za rozmowami telefonicznymi oraz funkcją odbierania połączeń poprzez dedykowany numer telefonu.

Microsoft Teams (Windows) – pobierz komunikator z naszej bazy danych

Microsoft najwidoczniej zdaje sobie sprawę z istotności tegoż rozwiązania. Dlatego też niektórzy nadal będą mogli z niego korzystać. Osoby posiadające subskrypcję bądź kredyt Skype otrzymają opcję wykonywania połączeń krajowych i międzynarodowych. Zrobią to na łamach specjalnej strony internetowej lub odwiedzając Microsoft Teams – opcja pozostanie aktywna do momentu wygaśnięcia subskrybcji i/lub utraty wszystkich środków.


Wkrótce zniknie też opcja wykonywania 70-minutowych połączeń dla subskrybentów Microsoft 365. Co istotne, Skype nadal pozostanie aktywny dla klientów biznesowych, nie wiadomo oczywiście na jak długo.

Będziecie tęsknić?

Źródło: Microsoft / Zdjęcie otwierające: Microsoft, unsplash.com (@tracminhvu)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.