Co tak naprawdę wprowadza One UI 7? Niektóre funkcje zaskakują

Piotr MalinowskiSkomentuj
Co tak naprawdę wprowadza One UI 7? Niektóre funkcje zaskakują

Testowa wersja oprogramowania One UI 7 nareszcie ujrzała światło dzienne. Samsung przygotował dla swoich zwolenników naprawdę mnóstwo zmian oraz nowości. Przygotowana przez producenta lista zmian robi na papierze ogromne wrażenie, ale czy faktycznie możemy mówić o jednej z największej aktualizacji systemowej w historii? Niektórzy już zdołali wydać wyrok, lecz do premiery stabilnego wydania pozostało jeszcze trochę czasu.



One UI 7 – lista nowości

Wdrażanie systemu Android 15 nie należy do zbyt płynnych doświadczeń. Niektórzy producenci już zdołali udostępnić oprogramowanie na swoich smartfonach – idealnym przykładem jest Xiaomi, które wykonało ten krok pod koniec listopada. Wielkimi krokami zbliża się również dystrybucja na sprzętach marki Motorola, niedawno poznaliśmy (prawie) pełną listę kompatybilnych urządzeń.

Pełen changelog aktualizacji One UI 7 jest naprawdę obszerny i przebrnięcie przez spis wszystkich zmian może zająć trochę czasu. Jedną z największych nowości jest natomiast rozdzielenie panelu powiadomień oraz szybkich ustawień. Samsung co prawda pozwala powrócić do starego układu, lecz nowość będzie aktywowana domyślnie. To oczywiście nic nowego, podobne rozwiązanie od lat stosują w swoich smartfonach inni producenci. Sam wygląd natomiast do złudzenia przypomina interfejs iOS.



Przeglądanie zainstalowanych aplikacji odbywa się teraz w sposób wertykalny, czyli ponownie mamy do czynienia z opcją dobrze znaną posiadaczom sprzętów innych marek. Na szczęście istnieje opcja powrotu do poprzedniego widoku, co spodoba się użytkownikom nie do końca chcącym dawać swojej pamięci mięśniowy kolejny materiał do nauki.

One UI 7 to znacznie więcej opcji personalizacji. System pozwala teraz na usunięcie nazw spod ikon aplikacji, a także dostosowanie ich rozmiaru (tyczy się to również folderów na ekranie głównym). Do tego dochodzi możliwość nazywania widżetów. Tego typu nowości bez wątpienia przypadną do gustu wielu konsumentom.

Samsung najwidoczniej pozazdrościł Apple dynamicznej wyspy. Najnowsza aktualizacja obejmuje chociażby specjalny widżet wyświetlany na ekranie blokady. Znajdziemy tam informacje o aktywnym stoperze, stanie naładowania baterii czy odtwarzanej muzyce. Minusem jest brak wsparcia dla zewnętrznych aplikacji, choć zapewne w przyszłości ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Po odblokowaniu smartfona zobaczymy natomiast interaktywne pigułki na pasku statusu ukazujące nieco więcej informacji niż standardowe wskaźniki aplikacji.

Sporo aplikacji wygląda teraz inaczej

Postanowiono również przeprojektować aplikację Aparat – prezentuje się ona teraz schludniej, natomiast dostęp do poszczególnych funkcjonalności jest nieco bardziej intuicyjny.

One UI 7 to również zupełnie nowa animacja ładowania (nie ma mowy o pełnoekranowym efekcie) oraz odświeżona ikona baterii. Ta ukazywana jest teraz poziomo, Samsung postanowił zerwać ze swoją wieloletnią tradycją.


Nie brakuje oczywiście ogólnych zmian wizualnych. Samsung daje znać o odświeżeniu większości ikon, przycisków, pasków czy powiadomień. Całość jest znacznie bardziej zaokrąglona, natomiast animacje stały się subtelniejsze. Niektóre funkcje zostały z kolei uproszczone, by przyjemniej się z nich korzystało. Jeśli zaś chodzi o funkcje AI, to tak naprawdę jest ich niewiele. One UI 7 w obecnej wersji to opcje „Write like a pro” oraz „Transcribe recorded calls”.

Samsung planuje wydać stabilną wersję oprogramowania pod koniec stycznia 2025 roku. Wtedy też powinniśmy być świadkami debiutu serii Galaxy S25. Czekacie?

Źródło: 9to5google / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.