Wiele wskazuje na to, że ktoś pała ogromną miłością do leciwych systemów operacyjnych. Ogłoszono bowiem powrót DR-DOS, czyli konkurencji dla kultowego MS-DOS kojarzonego chyba przez wszystkich. Co ciekawe, projekt realizowany jest praktycznie od podstaw przez nieznanego dewelopera. Czyżby kryło się za tym coś więcej?
DR-DOS był główną konkurencją dla MS-DOS i właśnie ogłoszono jego powrót
Powrót konkurencji dla MS-DOS ogłosił programista prowadzący jednoosobową firmę. Dał on znać, że nadchodzi wskrzeszenie DR-DOS, powstała nawet dedykowana strona internetowa dająca nieco więcej szczegółów. Mowa jest o dziedzictwie oryginalnego twórcy (Gary Kildall), założyciela Digital Research oraz osoby mającej spory wpływ na rozwój BIOS.
Jak możemy wyczytać z witryny, DR-DOS 9 zostanie stworzony od podstaw i ma zadowolić nowe pokolenie hakerów, programistów i zwykłych entuzjastów komputerów retro. To dobra wiadomość, natomiast społeczność zaniepokojona jest brakiem wykorzystania otwartego kodu FreeDOS czy oryginalnego kodu systemu DOS.

Co jednak najciekawsze, twórca zarzeka się, że posiada pełne prawa do DR-DOS i nie ma mowy o realizacji klona czy fanowskiego przedsięwzięcia. Chodzi podobno o pełnoprawną odsłonę wiekowego oprogramowania. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.
Złożona została już obietnica edukacyjnych materiałów, a także zagwarantowania narzędzi nawet dla najbardziej zielonych użytkowników. Regularnie udostępniane są wersje beta systemu, każdy może zatem go przetestować – także na maszynie wirtualnej. Minimalnym wymogiem jest 2 MB pamięci RAM.

Graczy zadowoli możliwość ogrania klasycznego Dooma, Warcrafta czy SimCity. Wiele jednak pozostało do zrobienia w kwestii kompatybilności. Trudno obecnie stwierdzić datę debiutu, nie wiadomo bowiem czy oprogramowanie kiedykolwiek zostanie skończone. Tak czy inaczej, konkurencja dla MS-DOS powraca.
Źródło tekstu: TechSpot, Reddit (u/CheeseWeezel), Whitehorn / Zdjęcie otwierające: Microsoft, Canva Pro