Teams utrudni nagrywanie spotkań. Jedni pokochają, drudzy znienawidzą

Piotr MalinowskiSkomentuj
Teams utrudni nagrywanie spotkań. Jedni pokochają, drudzy znienawidzą

Teams już wkrótce wzbogaci się o przydatne narzędzie. Jego cel będzie prosty: jeszcze skuteczniejsza ochrona spotkań, które powinny pozostać tajne. Nadchodzi zatem opcja utrudniająca wykonywanie zrzutów ekranu. Dzięki temu dojdzie do zwiększenia prywatności i bezpieczeństwa użytkowników rozmowy, a także ich danych. Czy jednak koncern zdaje sobie sprawę z mnogości zewnętrznych rozwiązań pozwalających na obejście takich zabezpieczeń?



Teams stanie się jeszcze bezpieczniejszym komunikatorem

Ostatnio sporo dzieje się w kontekście platformy Teams – należy chociażby wspomnieć o wprowadzonej niedawno aktualizacji. Doczekaliśmy się usprawnionego interfejsu wiadomości, ułatwione zostało też sortowanie wysyłanej/otrzymywanej zawartości i organizowanie listy czatów czy kanałów. Nawigowanie po popularnym komunikatorze powinno być teraz znacznie prostsze oraz wygodniejsze.

Wygląda na to, że nadchodzi kolejna porcja nowości. Już wkrótce platforma wzbogaci się o funkcję noszącą nazwę „Enhanced Meeting Protection”, która ma zwiększyć prywatność i bezpieczeństwo konsumentów. Chodzi o blokadę wykonywania zrzutów ekranu podczas spotkań – zminimalizowane zostanie tym samym ryzyko wycieku wrażliwych danych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to update zagości na serwerach w lipcu bieżącego roku.



Microsoft Teams (Windows) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Warto wspomnieć, iż funkcja obejmie swoim zasięgiem nie tylko desktopową wersją usługi. Ograniczenia nadejdą również do mobilnej aplikacji. Znacznie trudniejsze stanie się nagrywanie spotkań, zwłaszcza tych prywatnych i poruszających ważne tematy. Podczas próby zarejestrowania ekranu interfejs stanie się całkowicie czarny – dojdzie do ukrycia wszelkiej zawartości. Microsoft najwyraźniej regularnie otrzymywał prośby o wprowadzenie dodatkowej warstwy zabezpieczeń.

Obejść takiego ograniczenia oczywiście nie brakuje

Nie znamy jeszcze zbyt wielu szczegółów. Trudno zatem określić czy nowość będzie domyślnie aktywna. Istnieje szansa, że za jej włączenie odpowie inicjator danej rozmowy. Jedno jest pewne – jeśli dotychczas korzystaliście z zewnętrznych programów do rejestrowania prywatnych spotkać, to wkrótce stracicie taką opcję. Oczywiście nie zniknie opcja robienia zdjęć smartfonem – obecnie próżno szukać technologii wykrywającej taki sposób przechwycenia zawartości.

Bardziej uciążliwe będzie to w przypadku odbywania spotkań na urządzeniach mobilnych. Mimo wszystko mówimy o naprawdę przydatnym narzędziu, które faktycznie może zmniejszyć ryzyko wycieku danych czy innych groźnych nadużyć. Nie wszyscy jednak zaczną skakać z radości, bowiem czas zacząć rozglądać się za różnymi alternatywami.

Teraz pozostaje cierpliwie czekać na zdradzenie szczegółów przez producenta. Istnieje też szansa, że dojdzie do przesunięcia zakładanego terminu debiutu funkcji.


Źródło: TechRadar, Microsoft / Zdjęcie otwierające: Microsoft, unsplash.com (@surface)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.