Wygląda na to, że Microsoft niekoniecznie przejmuje się zwiększeniem popularności swojej przeglądarki internetowej. Trudno bowiem inaczej wytłumaczyć obecność konkurencyjnych rozwiązań pojawiających się w publicznie udostępnianych materiałach reklamowych. Użytkownicy dostrzegli obecność Chrome na pasku zadań w materiale ukazującym gamingowe zalety systemu Windows 11.
Windows 11 najwidoczniej lepiej współgra z Chrome niż Edge i przyznaje to sam Microsoft
Wiele osób wciąż nie wyobraża sobie, by gamingowy pecet mógł działać na czymś innym niż system operacyjny od amerykańskiego giganta. Microsoft doskonale zdaje sobie z tego sprawę, więc dosyć regularnie jesteśmy świadkami prezentowania interesujących nowości mających uprzyjemnić czerpanie satysfakcji z cyfrowej zabawy.
Producent zdaje się jednak zapominać o zwiększeniu konkurencyjności swoich innych usług. Idealnym przykładem jest przeglądarka Edge, która raczej nie cieszy się przesadnym zainteresowaniem. Szybkie zerknięcie na dane pozwala dojść do jasnego wniosku – Chrome to nadal rozwiązanie preferowane przez większość osób. Na niekorzyść alternatywy działają zapewne agresywne reklamy, wpychanie niezbyt przydatnych funkcjonalności i wydajność pozostawiająca wiele do życzenia.
Jedna z najnowszych reklam firmy Microsoft to kolejny cios. Użytkownicy zauważyli, że materiał poświęcony gamingowym zaletom systemu Windows 11 niejako promuje wspomnianą przeglądarkę Chrome. Jak możecie zobaczyć na poniższym zrzucie ekranu, do paska zadań przypięty jest program, który zapewne większość z Was posiada na swoich komputerach.

Czy faktycznie warto robić z tego powodu wielkie zamieszanie?
Zapewne wiele osób przeszłoby obok tego faktu obojętnie. Artykuły tego typu prawdopodobnie nie pomagają, lecz moim zdaniem warto mieć świadomość działań podejmowanych przez Microsoft. To bowiem pierwsza taka sytuacja, gdy reklama producenta zawiera tak jawne odniesienie do niejako bezpośredniej konkurencji.
Obecność przypiętej przeglądarki Chrome do paska zadań to niejako zachęta do dalszego korzystania z rozwiązania od Google i nie zerkania w stronę innych tego typu programów. Pozostaje czekać na rozwój wydarzeń, być może wkrótce wszystko wróci do normy i amerykański gigant znów zacznie zasypywać nas spotami sugerującymi, że jedyną słuszną przeglądarką jest Edge.
Źródło: YouTube (@MicrosoftWindows) / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@zulfugarkarimov)