Edge działa teraz znacznie szybciej. To zasługa kilku zmian

Piotr MalinowskiSkomentuj
Edge działa teraz znacznie szybciej. To zasługa kilku zmian

Microsoft postanowił wprowadzić szereg zmian do swojej sztandarowej przeglądarki internetowej. Użytkownicy zaczęli donosić o zwiększonej wydajności Edge, zwłaszcza jeśli chodzi o czas ładowania poszczególnych elementów interfejsu. Teraz mają one ładować się tak naprawdę natychmiastowo i bez jakichkolwiek opóźnień. Jest jednak jeden warunek – poprawki dostrzegalne są wyłącznie na komputerach napędzanych przez system Windows 11.



Edge i wysoka wydajność?

Dopiero co dawaliśmy Wam znać, że Microsoft już wkrótce wdroży obsługę kolejnych rozszerzeń do mobilnego wydania tytułowego programu. Tym samym stanie się on znacznie bardziej użyteczny oraz konkurencyjny. Trudno też przejść obojętnie obok kontrowersji związanych z kolejną próbą pozyskania konsumentów dotychczas używających innych przeglądarek internetowych.

Zapowiedź konstrukcyjnych zmian pojawiła się już kilka miesięcy temu. Teraz teoria została przekuta w praktykę za sprawą implementacji frameworka WebUI 2.0. Sprawia on, że internetowa przeglądarka działa po prostu znacznie szybciej i wydajniej. Diametralnie zwiększyła się responsywność interfejsu użytkownika – kliknięcie w dowolny jego element powoduje natychmiastową reakcję, co do tej pory nie było wcale aż tak oczywiste. Spowolnienia były powodowane przede wszystkim wykorzystywaniem JavaScript oraz współdzieleniem tego samego kodu przez wiele funkcji.



Warto jednak zaznaczyć, iż migracja na WebUI 2.0 to dosyć trudny oraz czasochłonny proces. Dlatego też przeprowadzany jest stopniowo. Niektóre elementy faktycznie działają znacznie szybciej, lecz część z nich wciąż opiera się na poprzedniej infrastrukturze. Dlatego też nie zdziwcie się, gdy niekiedy będziecie odnosić wrażenie, że niewiele rzeczy uległo zmianie. Jeśli chcecie uzyskać jak najszybszy dostęp do usprawnień, to zalecam pobranie kompilacji Canary.

Gdzie można dostrzec różnicę?

Pierwszy etap migracji objął chociażby sekcję Browser Essentials, która teraz ładuje się o 42% szybciej – nawet w przypadku komputerów nieposiadających dysku SSD czy pokaźnej pamięci RAM. Identyczna sytuacja ma miejsce w przypadku zakładki Ulubione – jej zawartość wyświetla się o około 40% szybciej. Brzmi imponująco.

Jak możecie zobaczyć na powyższym materiale, redakcja portalu Windows Latest przetestowała zmiany w obrębie funkcji Rewrite with Copilot. Przejście na WebUI 2.0 widać jak na dłoni – tak naprawdę zniknęła animacja ładowania, natomiast stosowne okno pojawia się natychmiast po kliknięciu. Jeśli w przyszłości Edge będzie działała tak szybko, to zapewne przekona do siebie sporą liczbę konsumentów obecnie podchodzących do tej przeglądarki z rezerwą.

Usługa będzie ulepszana stopniowo, nie ma mowy o wdrożeniu WebUI 2.0 w ramach pojedynczej aktualizacji. Do tego dochodzą usprawnienia mające na celu oczyszczenie programu ze zbędnych funkcjonalności, co także poprawi ogólne doświadczenie. Trzeba przyznać, że Microsoft chyba zaczął poważniej podchodzić do krytyki ze strony internautów.

Źródło: Windows Latest / Zdjęcie otwierające: Microsoft


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.