Wygląda na to, że Mapy Google już wkrótce otrzymają przedziwną aktualizację. Wprowadzi ona tryb oszczędzania energii, którego raczej próżno szukać w innych popularnych aplikacjach. Cały interfejs stanie się czarno-biały, znikną przy okazji niemalże wszystkie elementy interfejsu. Dzięki temu bateria smartfona powinna wytrzymać znacznie dłużej, lecz podróżowanie może przez to stać się istnym koszmarem. Czego dokładnie należy się spodziewać?
Mapy Google będą wyglądać przerażająco. Nadchodzi specjalny tryb
Trzeba przyznać, że najpopularniejsza aplikacja mobilna dosyć regularnie wzbogaca się o interesujące usprawnienia. Ubiegły miesiąc rozpoczął się chociażby od uproszczonego sposobu na śledzenie trasy, zwłaszcza tej pieszej lub rowerowej. Wszystko za sprawą długo wyczekiwanego wsparcia dla funkcji dodanej w ramach systemu Android 16.
Jak informuje redakcja portalu Android Authority, wielkimi krokami zbliża się kolejny update. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Mapy Google zaczną na poważnie dbać o żywotność baterii Waszego smartfona. Nadchodzący tryb oszczędzania energii może uratować życie w kryzysowych sytuacjach. Komu przecież nie zdarzyło się podładować urządzenia przed wyjściem z domu czy zapomnieć powerbanka bądź przewodu?
Ślady obecności rozwiązania odkryto wewnątrz wersji beta mobilnej aplikacji. Całość ma działać w oderwaniu od trybu oszczędzania energii, który znajdziecie w swoich smartfonach. Niezbędne będzie ręczne aktywowanie opcji w samej aplikacji. Co jednak najciekawsze, zrobicie to poprzez wciśnięcie przycisku zasilania na obudowie telefonu. Poniżej możecie zobaczyć prawdopodobny wygląd nietypowej nowości.

Mapy zaczną wyglądać jak zupełnie inna aplikacja. Może właśnie tego potrzebowaliśmy?
Nagle cały interfejs stanie się monochromatyczny, znikną przy okazji praktycznie wszystkie ikonki i oznaczenia. Jedynymi wyświetlanymi informacjami będzie liczba pozostałych kilometrów oraz przewidywalnej godziny dotarcia na miejsce. Zobaczymy też oczywiście nasze położenie i schemat ulic. Nadal oczywiście trudno stwierdzić na co finalnie zdecyduje się amerykański gigant, lecz istnieje ogromna szansa, że znikną nawet nazwy ulic. Próżno też szukać informacji o natężeniu ruchu.

Prawdopodobnie zniknie również wsparcie dla komunikacji miejskiej. Wszystko będzie wręcz do bólu minimalistyczne, wszystko dla wydłużenia czasu na jednym ładowaniu. Trzeba przyznać, że to dosyć ciekawa koncepcja, która może okazać się zbawienna dla wielu użytkowników. Nadal jednak niewiele wiadomo o tej aktualizacji. Powyższe zrzuty ekranu mogą nie przedstawiać tego, jak finalnie będzie prezentować się update. Przydałyby się chociażby opcje personalizacji zakresu działania trybu oszczędzania energii.
Dlatego warto uzbroić się w odpowiednią dawkę cierpliwości i czekać na kolejne ogłoszenia. Ciekawe też czy Google postanowi wprowadzić podobne usprawnienia do swoich innych aplikacji mobilnych. Obecnie nic na ten temat nie wiemy.
Źródło: Android Authority / Zdjęcie otwierające: materiał własny