Użytkownicy Instagrama od lat narzekali na jedno ograniczenie, które potrafiło napsuć krwi i zmarnować sporo czasu. Chodziło o kolejność zdjęć i filmów w tzw. karuzelach, której nie dało się zmienić po publikacji. Platforma wreszcie odpowiedziała na te głosy.
Nowa funkcja pozwala edytować układ materiałów już po ich dodaniu. To drobna zmiana, ale bardzo zwiększa wygodę. Niestety, inna zmiana jest niepokojąca.
Koniec z usuwaniem postów z pomyloną kolejnością
Do tej pory publikowanie postów z wieloma zdjęciami lub filmami wymagało precyzyjnego planowania. Elementy trzeba było ustawić w odpowiedniej kolejności przed kliknięciem przycisku publikacji. Drobna pomyłka wymuszała usunięcie posta i dodanie go od nowa. Dla wielu użytkowników – zwłaszcza tych dbających o estetykę profilu – było to frustrujące i czasochłonne.
Teraz Instagram wprowadza możliwość zmiany kolejności zdjęć i filmów już po opublikowaniu posta – wystarczy wejść w tryb edycji. Co istotne, funkcja działa również dla starszych publikacji.

Obsługa jest prosta i intuicyjna – wystarczy przytrzymać palcem zdjęcie lub wideo i przesunąć je w wybrane miejsce.
Nie wszyscy skorzystają od razu
Jak to często bywa w przypadku dużych platform, nowa funkcja jest wdrażana stopniowo. Oznacza to, że część użytkowników musi jeszcze poczekać na jej dostępność. Instagram nie podał konkretnej daty pełnego wdrożenia. Jeśli więc nie widzisz opcji zmiany kolejności w swoich postach, najpewniej aktualizacja jeszcze do ciebie nie dotarła.
Ta zmiana jest dobra, ale…
Instagram widocznie skupia się na elastyczności i wygodzie użytkowników. To świetnie. Problem w tym, że równolegle zmierza w zupełnie przeciwną stronę, jeśli chodzi o prywatność. Meta planuje usunięcie szyfrowania end-to-end w wiadomościach prywatnych, co oznacza, że treść rozmów przestanie być chroniona przed dostępem osób trzecich – w tym samej firmy. Choć tłumaczą to walką z nadużyciami, to kolejny krok w stronę internetu, w którym prywatność nie ma znaczenia.
Źródło: Instagram