Wygląda na to, że właśnie poznaliśmy pierwsze szczegóły konkurencyjnej dla Twittera aplikacji od firmy Meta – do tej pory stanowiła ona słodką tajemnicę. Udostępniono intrygujący slajd, na którym zawarto najważniejsze informacje dotyczące projektu. Doczekamy się usługi tekstowej mającej służyć głównie do wymiany wiadomości pomiędzy użytkownikami, choć możliwe będzie dołączanie linków, zdjęć i filmów. Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.
Twitter ma się czego obawiać – Instagram depcze mu po piętach
Twitter miewa ostatnio sporo problemów. Najnowszą wieścią jest oczywiście rezygnacja Elona Muska ze stanowiska dyrektora generalnego. Nie tak dawno zapowiedziano również kilka interesujących nowości, w tym system szyfrowania wiadomości prywatnych. Jak się jednak szybko okazało, prywatność korespondencji zarezerwowana jest wyłącznie dla osób opłacających horrendalnie drogi abonament o nazwie Blue.
Meta od pewnego czasu pracuje nad aplikacją opierającą się na niemalże identycznych zasadach, co Twitter – do tej pory nie znaliśmy jednak jej szczegółów. Udostępniony właśnie materiał marketingowy nieco rozjaśnił szereg kwestii. Nadal nie znamy nazwy usługi (na razie określa się ją mianem P92 bądź Barcelona), ale wiadomo, że będzie to „nowa aplikacja tekstowa Instagrama przeznaczona do rozmów”. Użytkownicy będą w stanie zalogować się do niej za pomocą danych (nazwa konta, hasło) wykorzystywanych na Instagramie.
Przeniesione zostaną również najważniejsze elementy rozpoznawcze, czyli liczba obserwujących, biografia czy znaczek weryfikacyjny. Udostępniona grafika udowadnia, że mamy do czynienia z jawną konkurencją dla „niebieskich” – całość opiera się bowiem na bardzo podobnych zasadach. Po wejściu do usługi ujrzymy charakterystyczny feed, na którym będziemy mogli udostępnić posty tekstowe o długości do 500 znaków. Oczywiście nie zabraknie opcji dołączenia do nich linków, zdjęć czy materiałów wideo.
Based on a (somewhat blurry) example I got, Meta’s new app looks a lot like Twitter.
So, could this take over all the Twitter screenshots we’ve been seeing on the Feed lately? Maybe.
It’s impossible to predict how audiences will respond but this could be an alternative. pic.twitter.com/xgQa1kUjCl
— Lia Haberman (@liahaberman) May 19, 2023
Meta ma zagwarantować konsumentom bezpieczeństwo oraz prywatność poprzez implementację odpowiednich narzędzi kontrolujących. Internauta sam będzie podejmował decyzje odnośnie tego, kto może odpowiedzieć na opublikowane posty – to bez wątpienia dobra wiadomość. Korporacja przy okazji podkreśliła, iż nadchodząca usługa nie będzie w 100 procentach połączona z Instagramem – występować na element decentralizacji.
Usługa stanie się więc kompatybilna z takimi projektami jak Mastodon – osoby z niego korzystające bez problemu wyszukają internautów korzystających z nowej aplikacji, a także wejdą z nimi w interakcje. Na razie nieznane są jednak szczegóły tego typu integracji – zapewne niedługo dowiemy się więcej na ten temat. Nie da się natomiast ukryć, iż plan firmy Meta niej jest wcale najgłupszy. Twitter obecnie traci, a Instagram wciąż utrzymuje swoją stabilną pozycję.
Implementacja nowej platformy może nie tylko zaszkodzić „niebieskim”, ale przy okazji pomóc Instagramowi właśnie. Kluczem do sukcesu okazać się może opcja przeniesienia obserwujących z głównej aplikacji – nikomu nie chciałoby się bowiem rozwijać konta od zera. Meta obecnie nie komentuje udostępnionych materiałów, lecz nie jest tajemnicą, iż prace nad projektem trwają od bliżej nieokreślonego czasu.
Pozostaje uzbroić się w odpowiednią dawkę cierpliwości i mieć nadzieję, iż wkrótce poznamy więcej szczegółów.
Źródło: The Verge, Twitter / Zdjęcie otwierające: pexels.com