Nazwa nadana serii protestów przeciwko agencjom i firmom chroniącym prawa autorskie to Operation Payback („operacja odwet”). Akcja rozpoczęła się we wrześniu i spowodowała dotychczas 742 przerwy w działaniu 11 stron internetowych organizacji, które stały się obiektem ataków. Wskutek przerw strony były niedostępne łącznie przez ponad 550 godzin.
Akcja pod nazwą Operation Payback rozpoczęła się we wrześniu. Samozwańcza „anarchistyczna” grupa aktywistów broniących prawa do dzielenia się plikami w systemie P2P i protestujących przeciwko działaniom agencji ochrony praw autorskich nie uważa się za cyberprzestępców i zapewnia, że nie kieruje się pobudkami finansowymi: „Dla jasności, nie akceptujemy czerpania zysków z botnetów i złośliwych kodów, ale czynności uznawane za cyberprzestępstwa to w ogromnej większości rzeczy tak proste jak pobranie ulubionej piosenki bez płacenia za nią absurdalnych kwot (z których zaledwie ułamek trafi do artysty)”.
Jest to fragment wywiadu z grupą przeprowadzonego przez Panda Security, który znajduje się pod tym adresem (wywiad w jez. angielskim) „Będziemy działać, dopóki będziemy wściekli” – oświadczył przedstawiciel grupy.
Można spodziewać się, że w najbliższych dniach użytkownicy należący do grupy, którzy wykorzystują do komunikowania się możliwości jakie daje im sieć (profile na Facebooku, konta na Twitterze, rozmaite strony internetowe, wpisy na blogach, forach), będą kontynuować tego typu ataki na aktualne i nowe cele. Więcej informacji o zagrożeniach na stronie: http://www.pandalabs.com/.
Źródło: PandaLabs