Google TV z Gemini. Telewizor podpowie, co ugotować i kto wygrał mecz

Paweł BliźniukSkomentuj
Google TV z Gemini. Telewizor podpowie, co ugotować i kto wygrał mecz

Google wprowadza do Google TV nowe rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji Gemini. Celem jest stworzenie telewizora, który nie tylko wyświetla filmy i seriale, ale też pomaga w codziennych sprawach. Ma ułatwiać zdobywanie informacji, podpowiadać w trakcie oglądania i pozwalać śledzić to, co nas interesuje, bez ciągłego sięgania po telefon.



Brzmi to trochę jak próba oduzależnienia użytkownika od jednego sprzętu. Tyle że odbywa się to kosztem przywiązania do innego.

Google TV zyskało nowe funkcje. Przywitaj Gemini

Piątek wieczór, czas na film, włączasz Netflixa, wybierasz tytuł, rozsiadasz się wygodnie, a obok ląduje telefon. Tak wygląda seans wielu osób, które lubią mieć pod ręką dodatkowe źródło informacji. Zawsze znajdzie się coś, co „trzeba szybko sprawdzić”: nazwisko aktora, przepis, wynik meczu albo ciekawostkę, która właśnie przyszła do głowy. I nagle film leci dalej, a uwaga wędruje między ekranami.



Google chce to zmienić, dlatego wprowadza bogatszą pomoc wizualną. Telewizor odpowiada na pytania, pokazując tekst, obrazy i krótkie materiały wideo. Można sprawdzić wynik meczu, zobaczyć, gdzie trwa transmisja albo podejrzeć szybki przepis bez odkładania pilota. Całość działa w sposób naturalny, wystarczy zadać pytanie, a Gemini odpowiada.

Drugą nowością są deep dives, czyli rozbudowane przewodniki edukacyjne. To materiały, które prowadzą użytkownika przez różne tematy – od zdrowia po technologię – w formie narracji wzbogaconej grafikami i pytaniami rozwijającymi. Dostęp do nich zapewnia przycisk „Dive deeper” oraz zakładka „Learn”.

Trzecia funkcja to sports briefs. To krótkie podsumowania wydarzeń sportowych obejmujące informacje o zawodnikach, wyniki meczów i szybkie powtórki. Materiały są przygotowane tak, aby można było je obejrzeć między kolejnymi odcinkami serialu albo w przerwie na kawę. Obsługiwane są m.in. NBA, NCAA basketball, NHL, MLB, MLS oraz NWSL, więc fani sportu mają pod ręką szybki przegląd tego, co wydarzyło się w ich ulubionych ligach.

Jeszcze nie czas na Polskę

Aktualizacja rozwija Google TV w kierunku urządzenia, które wspiera użytkownika w codziennych czynnościach i pozwala zdobywać informacje bez sięgania po telefon. Telewizor staje się miejscem, w którym można obejrzeć film, dowiedzieć się czegoś nowego i sprawdzić to, co zwykle wymagało otwarcia kilku aplikacji.

Rozszerzona pomoc wizualna trafia do użytkowników w USA i Kanadzie już teraz. Wiosną pojawi się szersze wsparcie dla deep dives i sports briefs, a asystent głosowy Gemini ukaże się w Australii, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii. W kolejnych miesiącach aktualizacja obejmie następne regiony, a funkcje trafią na urządzenia, które już obsługują Gemini.


Czy te nowości sprawią, że będziemy w stanie odrzucić smartfona na czas seansu? Obawiam się, że nie. No chyba, że jakimś cudem na połowie ekranu TV wyląduje film, a na drugiej TikTok albo Reels.

Źródło: Google, PhoneArena / Zdj. otwierające: Google

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.