Google Chrome z funkcją, która przetestuje Wasze zaufanie do znajomych

Piotr MalinowskiSkomentuj
Google Chrome z funkcją, która przetestuje Wasze zaufanie do znajomych

Google Chrome już wkrótce wzbogaci się o funkcję, która pozwoli użytkownikom na udostępnianie zapisanych haseł we wbudowanym menedżerze. Mówimy tu o naprawdę przydatnym rozwiązaniu ułatwiającym dzielenie się danymi ze swoją rodziną czy najbliższymi przyjaciółmi. Wiele osób obawia się jednak o kwestie prywatności oraz bezpieczeństwa, lecz koncern zapewnia, że nikomu nic złego nie grozi. Zerknijmy na to wszystko nieco bliżej.



Google Chrome pozwoli udostępnić hasła znajomym

Jeśli korzystacie z przeglądarki Google Chrome, to zapewne jesteście świadomi obecności wbudowanego tam menedżera haseł. Przez ostatnie lata został on odpowiednio rozbudowany, co tak naprawdę zwalnia internautów z konieczności zapamiętywania danych logowania, system robi to za nich. Podobnie ma się sprawa z samym procesem wpisywania danych – usługa uzupełnia wolne luki automatycznie, co znacząco usprawnia korzystanie z wielu portali. Teraz doczekaliśmy się wdrożenia kolejnego ulepszenia w tym obszarze. O co dokładnie chodzi?

Technologiczny gigant stwierdził, że idealnym pomysłem będzie implementacja rozwiązania ułatwiającego dzielenie się hasłami z innymi użytkownikami. Niektóre osoby korzystające z wczesnej wersji programu odkryły, że po wejściu do menedżera i wybraniu jednej z zapisanych stron internetowych ukazuje się nowy przycisk o jednoznacznej nazwie „Udostępnij”. Jak to w ogóle działa?



 

Tak naprawdę to… nie wiadomo. Obecnie kliknięcie wyżej widocznej opcji nie wywołuje jakiejkolwiek akcji, więc funkcja zapewne znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Jeśli jednak często dzielicie się danymi ze swoją rodziną czy znajomymi, to tego typu rozwiązanie bez wątpienia przypadnie Wam do gustu. Prawdopodobnie będzie trzeba wybrać kogoś z listy kontaktów, a następnie odbiorca otrzyma zaszyfrowane informacje logowania. Wszystko wyjdzie w praniu.


Stanie się to za co najmniej kilka miesięcy – testowanie tego typu nowości zajmuje bowiem nieco czasu. Warto jednak pamiętać, iż wzmianki o podobnej funkcji pojawiły się już w ubiegłym roku, lecz temat porzucono. Teraz postanowiono do niego wrócić i raczej Google nie ma w planach po raz kolejny zostawiać użytkowników na lodzie.

Źródło: Twitter (Leopeva64) / Zdjęcie otwierające: pexels.com

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.