Gemini stało się lepsze. Wcześniej za tę funkcję trzeba było płacić

Piotr MalinowskiSkomentuj
Gemini stało się lepsze. Wcześniej za tę funkcję trzeba było płacić

Gemini to od teraz znacznie przydatniejszy asystent, zwłaszcza dla osób nieopłacających drogiego abonamentu. Google udostępniło im możliwość wrzucania plików do analizy przez sztuczną inteligencję. Do tej pory opcja była zamknięta za paywallem, więc nie każdy miał przyjemność z niej skorzystać. Technologiczny gigant informuje o obsłudze sporej liczby formatów, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by AI zgłębiła dokument tekstowy, a nawet arkusz kalkulacyjny czy kod strony internetowej.



Gemini potrafi teraz więcej i nie trzeba dopłacać ani złotówki

Jeśli korzystacie z usług Google, to zapewne powoli zaczyna przytłaczać Was mnogość funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Producent za wszelką cenę chce zintegrować swoją ofertę z Gemini i innymi modelami językowymi. Polska na szczęście nadrabia zaległości, od niedawna możemy skorzystać z funkcji Live imitującej naturalną konwersację. Nasz język obsługiwany jest również przez większość rozszerzeń.

Gemini Advanced to plan kosztujący w Polsce 97,99 złotych miesięcznie – dosyć sporo, prawda? Na łamach ubiegłego roku subskrybenci otrzymali możliwość wrzucania plików, które następnie sztuczna inteligencja poddawała analizie. Najwyraźniej funkcja zdała egzamin, ponieważ teraz zaczyna być wdrażana do bezpłatnego pakietu. To bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza że rozwiązanie pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu i wykonać ułamek naszej pracy.



Nie wszyscy jeszcze mają dostęp do aktualizacji. Jeśli znajdziecie się w gronie szczęśliwców, to po odwiedzeniu aplikacji/strony internetowej Gemini ujrzycie stosowne powiadomienie. Osobiście wyświetliło mi się ono wyłącznie w przeglądarce, więc zapewne koncern wdraża zmiany seriami. Do tej pory asystent pozwalał tylko na analizę wykonanych zdjęć.

Długa lista obsługiwanych formatów plików

Jak widzicie powyżej, teraz do dyspozycji są dwie nowe opcje: Dysk oraz Pliki. Bez problemu załadujemy więc dokumenty zarówno przechowywane lokalnie, jak i te trzymane w chmurze. Gdy już to zrobimy, nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć zadawać pytania. Gemini jest w stanie wyszukać konkretne informacje, a także podsumować zawartość dokumentu. Co ciekawe, asystent posiada umiejętność tworzenia wykresów na podstawie danych arkusza kalkulacyjnego.

Jeśli chodzi o obsługiwane formaty plików, to obecnie mamy do czynienia ze wsparciem: TXT, C, CPP, PY, JAVA, PHP, SQL, HTML, DOC, DOCX, PDF, RTF, DOT, DOTX, HWP, HWPX, CSV, TSV, XLS, XLSX. Nie trzeba chyba dodawać, iż Gemini poradzi sobie również z zawartością utworzoną w obrębie aplikacji Dokumenty Google, jak i Arkusze Google.

Koniecznie więc sprawdźcie czy już posiadacie dostęp do nowej darmowej funkcjonalności. Teraz pozostaje zadać pytanie – kiedy kolejne płatne rozwiązania przejdą do bezpłatnej wersji? Tego niestety nie wiadomo.

Źródło: 9to5google, materiał własny / Zdjęcie otwierające: Google


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.