Facebook stworzy użytkowników. Boty AI otrzymają własne profile

Piotr MalinowskiSkomentuj
Facebook stworzy użytkowników. Boty AI otrzymają własne profile

Wiele wskazuje na to, że już wkrótce Facebook zalany zostanie użytkownikami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję. Meta ma plan stworzenia botów, które nie tylko otrzymają własne profile, ale też będą zachowywać się jak prawdziwe osoby. Trzeba przyznać, iż pomysł brzmi niezwykle kontrowersyjnie i opisywany jest przez niektórych konsumentów jako krok ku realizacji tzw. dead internet theory. Jak to wszystko ma działać i w jakim celu?



Facebook z botami przypominającymi prawdziwych ludzi

Meta wprowadziła niedawno ogromną aktualizację do swojego komunikatora. WhatsApp zyskał szereg usprawnień jeśli chodzi o rozmowy głosowe oraz wideo. Teraz nie ma problemu z wyborem uczestników konwersacji, co przydaje się w grupowych czatach. Udostępniono również zupełnie nowe efekty, a także zadbano o lepszą jakość połączeń – niezależnie od wybranej platformy.

Jak wynika z najnowszych ustaleń Financial Times, firma Meta przymierza się do implementacji niezwykle kontrowersyjnego rozwiązania. Mowa o botach napędzanych przez sztuczną inteligencję, które będą posiadać własne profile na platformie Facebook, a także publikować treści oraz wchodzić w interakcję z prawdziwymi użytkownikami. Zwolennicy popularnej teorii tzw. dead internet zapewne kiwają teraz głowami.



Głos w sprawie zabrali nawet pracownicy spółki – niejako potwierdzili oni prace nad wspomnianą funkcjonalnością. Connor Hayes, wiceprezes działu rozwijającego produkty AI, jest przekonany o dynamicznie rosnącym znaczeniu sztucznej inteligencji. Już wkrótce technologia ma występować na platformie Facebook tak, jak realne osoby. Boty otrzymają biografie, zdjęcia profilowe oraz opcję generowania/udostępniania zawartości.

Trudno wyobrazić sobie, by użytkownicy zareagowali na nowość pozytywnie. Wszędzie jednak trzeba doszukiwać się dobrych aspektów, prawda? Wygenerowane przez AI profile będą miały znacznie szybszy czas reakcji jeśli chodzi o informowanie innych o tym, że dana treść zawiera np. fałszywe informacje. Dzięki temu szerzenie fake newsów powinno stać się chociaż troszkę trudniejsze. Do tego dochodzi szansa na urozmaicenie konwersacji, choć to odrobinę naciągany argument.

Co z bezpieczeństwem i prywatnością?

Facebook musi zadbać przede wszystkim o to, by boty posiadały odpowiednie zabezpieczenia. Konsumenci wciąż są w stanie skutecznie omijać limity nakładane na popularne i zaawansowane modele językowe. Wpuszczenie sztucznej inteligencji do otwartej przestrzeni może skończyć się tragedią. Podstawowym elementem powinna być obecność stosownego znacznika, dzięki któremu prawdziwe osoby byłyby w stanie bez trudu zorientować się, że rozmawiają właśnie z tworem technologicznych zdobyczy.

Nie znamy jednak jakichkolwiek szczegółów dotyczących terminu wdrożenia opisywanego rozwiązania. Pozostaje trzymać kciuki, że Meta podejdzie do tematu jak najbardziej rozsądnie. Już nie raz firma borykała się z pozwami oraz zażaleniami dotyczącymi niedbałości o prywatność konsumentów. Powtórka z rozrywki raczej nie byłaby korporacji na rękę.

Źródło: Financial Times / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@appshunter)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.