Facebook będzie masowo usuwał filmiki. Oto jak ich nie stracić

Piotr MalinowskiSkomentuj
Facebook będzie masowo usuwał filmiki. Oto jak ich nie stracić

Twórcy platformy Facebook dali znać o aktualizacji swojej polityki dotyczącej przechowywania poszczególnych rodzajów treści. Okazuje się, że zapisy z transmisji na żywo będą usuwane po trzydziestu dniach od ich zorganizowania. Twórcy otrzymają jednak dodatkowe narzędzia ułatwiające pobranie streamów. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by poszczególne fragmenty opublikować w krótszej formie. Poznaliśmy też szczegóły powodów stojących za podjęciem akurat takiej decyzji.



Facebook nie chce u siebie starej zawartości

Trudno przejść obojętnie obok projektów realizowanych przez firmę Meta. Niedawno opublikowane raporty dosyć jednoznacznie sugerują, że twórcy platformy Facebook chcą stworzyć oprogramowanie docelowo zasilające humanoidalne roboty. Za ich produkcję odpowiadać będą natomiast inne firmy, choć detale niestety nie zostały jeszcze opublikowane.

Teraz przyszedł czas na ujawnienie innego przedsięwzięcia. Jak możemy wyczytać z najnowszego wpisu producenta, Facebook zacznie usuwać zapisy transmisji na żywo po 30 dniach od ich zorganizowania. Zmiany w regulaminie zaczną obowiązywać od dzisiaj, dlatego też aktywni twórcy muszą powoli zacząć podejmować niezbędne działania. Pomogą w tym specjalne narzędzia dostępne dla każdego bez dodatkowych opłat.



Facebook (Android) – pobierz aplikację z naszej bazy danych

Jedynym sposobem na ochronienie starszych streamów jest ich pobranie. Należy to oczywiście zrobić w przeciągu wspomnianego jednego miesiąca. Oczywiście istnieje też opcja przerobienia dłuższego materiału na filmik Reels trwający maksymalnie 90 sekund – chodzi więc o umieszczenie najciekawszych fragmentów opatrzonych np. ciekawymi efektami czy głosowym komentarzem. Dlaczego w ogóle Facebook podjął taką decyzję?

Dlaczego wykonano tak radykalny krok?

Meta informuje, że po kilku tygodniach większość zapisów z transmisji nie gromadzi praktycznie żadnej widowni. Do tego dochodzi chęć zapewnienia „najbardziej aktualnych doświadczeń” dla wszystkich użytkowników. Ma to oczywiście sens, chociaż zapewne sporo osób chciałoby w losowym momencie przejrzeć stare materiały opublikowane przez ulubionego twórcę. Już wkrótce nie będą tego w stanie zrobić.

Facebook zacznie oczywiście wysyłać stosowne powiadomienia informujące o zbliżającym się terminie. Wtedy wystarczy kilka kliknięć, by pobrać plik wideo (lub wszystkie jednocześnie) lokalnie lub przesłać go do usług pokroju Dropbox czy Dysk Google. Co ciekawe, platforma pozwoli również na odroczenie usunięcia streamów o nawet sześć miesięcy. To bardzo dobra wiadomość, szczególnie dla zapominalskich lub osób chcących gromadzić swoją twórczość w jednym miejscu.

Bez wątpienia mamy do czynienia z dosyć kontrowersyjną zagrywką, która nie przypadnie do gustu użytkownikom. Pozostaje mieć nadzieję, że to jedyne ograniczenie zaimplementowane na łamach 2025 roku.


Źródło: Meta / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@appshunter)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.